Bank BPS Fakro Muszyna na pierwszym miejscu

Podopieczne Bogdana Serwińskiego pokonały w Lidze Mistrzyń Scavolini Pesaro 3:1 i awansowały na pozycję lidera w grupie E.
Po dwóch kolejkach rozgrywek Polki i Włoszki miały na koncie po dwa zwycięstwa. Scavolini nie przegrało wcześniej nawet partii. Bank BPS zajmował drugą lokatę, bo w meczu z Dynamem Moskwa straciły dwa sety i punkt. - Czy po zwycięstwie z drużyną, w której wystąpiło pięć aktualnych mistrzyń świata obawiamy się jeszcze jakiegoś rywala? Znamy swoją wartość, ale do każdego przeciwnika podchodzimy z szacunkiem i pokorą - przekonywał Serwiński.

Podobnie zespół gości musiała potraktować drużyna z Pesaro, bo usztywnione stawką spotkania zawodniczki obydwu klubów zaczęły mecz nerwowo. Aż cztery z sześciu pierwszych serwisów lądowało na siatce albo poza boiskiem. Kiedy siatkarki ochłonęły i przestały popełniać błędy, rozegrały bardzo wyrównanego seta. Mistrzynie Polski prowadziły niemal od początku, ale tylko dwa razy udało im się odskoczyć na więcej niż dwa punkty. W połowie partii szybko roztrwoniły przewagę i pozwoliły gospodyniom ze stanu 11:7 doprowadzić do wyniku 12:11. W końcówce nie pozostawiły im jednak złudzeń (wygrały do 22).

Początek drugiej partii wyglądał podobnie do pierwszej. Tyle że grę prowadziło początkowo Scavolini. Bank BPS wiatr w żagle zaczął łapać dopiero po przerwie technicznej. Na kolejną schodził już przy stanie 16:12. - Grajmy spokojnie i utrzymajmy przewagę - apelował do siatkarek trener Serwiński.

Ostatecznie jego podopieczne wygrały pięcioma punktami. W końcówce seta zdobyły blokiem trzy punkty z rzędu. Dwa z nich zdobyła Milena Radecka. Mistrzynie Polski mogły zakończyć mecz w trzech setach, ale zmarnowały dwie piłki meczowe.

W ostatniej partii przegrywały już czterema punktami, ale grę odmieniło wejście Anny Werblińskiej i Rachel Rourke. Australijka wystąpiła jako atakująca, choć jest przyjmującą.

W połowie fazy grupowej LM Bank BPS jest w dobrej sytuacji. Zajmuje pierwsze miejsce, a z najmocniejszymi rywalami zmierzy się we własnej hali. Polki po raz szósty w historii rozgrywek mierzą się z drużyną z Włoch. W meczach na Półwyspie Apenińskim odniosły dopiero drugie zwycięstwo. Trzy lata temu pokonały Volley Bergamo.

Po meczu mistrzynie Polski nie wróciły do domu, tylko poleciały do Gdańska. W niedzielę zmierzą się w Sopocie z Atomem Trefl.

Scavolini Pesaro - Bank BPS Fakro Muszyna 1:3 (22:25, 20:25, 26:24, 20:25)

Scavolini: Ferretti, Orolani, Okuniewska, Brinker, Klineman, Manzano, Di Gennaro (libero) oraz Lulama, Saccomani

Bank BPS: Kaczor, Radecka, Bednarek-Kasza, Djurisić, Kasprzak, Stam-Pilon, Zenik (libero) oraz Rourke, Werblińska