Sport.pl

Bank BPS Fakro Muszyna nie pozostawia złudzeń

W Muszynie kibiców siatkówki ucieszyły wieści z Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale jeszcze bardziej gra mistrzyń Polski. Zawodniczki Banku BPS-u zwycięstwem 3:0 nad Crveną Zvezdą Belgrad rozpoczęły drogę, na końcu której ma być Final Four Ligi Mistrzyń.
Porażka dla Muszynianki z kilku powodów nie wchodziła w grę. W przygranicznym miasteczku otwarcie mówi się o planach awansu do najlepszej czwórki prestiżowych rozgrywek, a Crvena to młody zespół na dorobku, który do Polski przyjechał po naukę. W grupie E silniejsze są rosyjskie Dynamo Moskwa i włoskie Scavolini Pesaro.

Do tego zawodniczki z Muszyny już w ubiegłym sezonie wygrały z Serbkami dwa razy po 3:1 i tym bardziej nie wyobrażały sobie utraty choćby punktu. - Wydaje się, że Crvena to najsłabszy zespół naszej grupy, ale to tylko pozory - ostrzegał trener Bogdan Serwiński, ale pewnie wolał dmuchać na zimne, by jego podopieczne nie zlekceważyły rywalek.

Już po pierwszym secie było jasne, że jeśli gospodynie za bardzo się nie rozluźnia, to faktycznie wygrają w trzech setach. Niemal bezbłędna w ataku była Joanna Kaczor. Do pierwszej szóstki trafiła Kinga Kasprzak. Sama przyznaje, że nadal odczuwa skutki kontuzji mięśnia brzucha, ale m.in. kilka razy skutecznie obijała albo omijała blok rywalek. Pewnie pod siatką czuła się Milena Radecka. 27-letnia rozgrywająca sprytnymi zagraniami dwukrotnie w pierwszej części ośmieszyła rywalki

Dlatego na trybunach panowała na tyle szampańska atmosfera, że kibice zaczęli wiwatować nawet wtedy, gdy spiker ogłosił, że... Polski Związek Piłki Nożnej odwołał sekretarza generalnego Zdzisława Kręcinę.

Atmosferę popsuć próbowała Ana Bjelica, kapitan zespołu z Belgradu, która przy okazji wizyty w Polsce spotka się z siostrą Milką, koszykarką Wisły Can-Pack Kraków. - Jutro wpadnie mnie odwiedzić na lotnisku. Nie mam przed nią powodów do wstydu, bo i tak myślę, że zagrałyśmy dobrze - mówiła po spotkaniu 19-letnia atakująca.

Wcześniej próbowała mobilizować koleżanki, posłała asa serwisowego, ale jej starania nie pomogły. Mistrzynie Polsk tylko momentami przysypiały, ale za chwilę nadrabiały straty i uciekały rywalkom. W końcówce na parkiet wejścia doczekała się Vesna Djurisić, która zna zawodniczki Crveny, a jej słynny kuzyn - Nemanja Vidić z Manchesteru United - kibicuje temu zespołowi.

Tym razem nie dała mu powodu do uszczypliwości, bo Muszynianka pewnie wygrała. Zwycięstwo nad młodymi Serbkami to tylko początek długiej drogi, a trudne mecze dopiero przed mistrzyniami Polski. Jeszcze przed Bożym Narodzeniem w Lidze Mistrzyń zagrają trzy razy - czekają ich m.in. trudne wyjazdy do Moskwy, a później Pesaro.

Bank BPS Muszynianka Fakro - Crvena Zvezda Belgrad 3:0

Sety: 25:17, 25:23, 25:18

Muszynianka: Radecka, Stam-Pilon, Kasprzak, Kaczor, Bednarek-Kasza, Wensink, Zenik (libero) oraz Werblińska, Djurisić, Rourke.

Odważna Milena Radecka w Playboyu