Bank BPS Muszynianka Fakro. Mistrzynie Polski przestaną tęsknić

W sobotę (godz. 17, transmisja w Polsacie Sport) siatkarki Banku BPS Muszynianki podejmą Organikę Budowlanych Łódź. Po pięciu meczach obie drużyny mają na koncie trzy zwycięstwa i dwie porażki, ale gospodynie wyprzedzają rywalki o dwa punkty
Wszystko dlatego, że podopieczne Bogdana Serwińskiego jedno ze spotkań przegrały po tie-breaku, a łodzianki ze Stalą Mielec wygrały 3:2 i nie zainkasowały kompletu punktów.

Po dwóch tygodniach gry PlusLiga Kobiet przerwała rozgrywki na prawie miesiąc. Powodem tego był Puchar Świata w Japonii (jeden z etapów kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Londynie). Reprezentacja Polski nie brała w nim udziału i długo nie było wiadomo, czy w ekstraklasie będzie przerwa. Przeciwko decyzji najgłośniej protestowali działacze Atomu Trefla Sopot. Muszyniance była raczej na rękę, bo na początku sezonu drużyna nie miała ani jednej zdrowej przyjmującej. - W związku z naszymi problemami przerwa nie była zła. Zdążyliśmy stęsknić się za ligą - przyznaje Bogdan Serwiński, trener mistrzyń Polski. - Skoro już zaczęliśmy sezon, to po to, by regularnie rozgrywać mecze. Teraz będziemy grać nawet częściej niż regularnie.

Jego drużynę czeka nie tylko rywalizacja w kraju, ale także w Lidze Mistrzyń, którą zainauguruje 30 listopada. Szkoleniowiec ocenia, że w wysokiej formie przed pierwszym spotkaniem z Crveną Zvezdą Belgrad powinna być, narzekająca ostatnio na mięśnie brzucha, Anna Werblińska. Podobny uraz skończył się operacją dla Kingi Kasprzak. Przyjmująca dopiero w tym tygodniu wznowiła treningi z pełnym obciążeniem i nie będzie brana pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Organiką.

- To dobry zespół i wymagający przeciwnik. Zawodniczki muszą być skoncentrowane od początku do końca. Trzeba będzie włożyć dużo wysiłku, ale to dobrze, bo jest to warunek konieczny po prawie czterech tygodniach bez gry o stawkę - przekonuje Serwiński.

W poprzednim sezonie drużyna z Łodzi była jednym z ulubionych rywali Muszynianki. Przegrała z nią wszystkie pięć meczów. W fazie zasadniczej potrafiła nawiązać walkę (porażki 1:3 i 2:3), ale w pierwszej rundzie play-off w trzech meczach nie zdobyła nawet seta. Sezon skończyła na szóstym miejscu, choć przed startem była wymieniana w gronie faworytów. Rok wcześniej jako beniaminek zajęła czwarte miejsce i zdobyła Puchar Polski. - W sporcie często zdarza się, że zespoły, które osiągają sukces, mają potem problem z potwierdzeniem siły. Nie oceniam Organiki przez pryzmat tego, co pokazywała w poszczególnych meczach, ale staram się patrzeć na możliwości drużyny. Są naprawdę bardzo wysokie - uważa Serwiński.

Godzinę po Muszyniance mecz w I lidze z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski rozpocznie Armatura Eliteski AZS UEK. Grająca ligę niżej AGH Galeco Wisła o godz. 14.30 podejmie MKS MOS Wieliczka. W rozgrywkach mężczyzn pierwszoligowa Wanda Kraków jedzie w sobotę do Jaworzna na mecz z Energetykiem.