Australijka z Muszynianki: Od domu dzieli mnie tylko samolot

PRZEGLĄD PRASY. Rachel Rourke ma 23 lata, a grała już na trzech kontynentach. Z ojczyzny wyemigrowała w wieku 18 lat. - Na antypodach siatkówka powoli się rozwija, jednak na razie nie jest to dyscyplina wielkiego formatu - przyznaje przyjmująca Banku BPS Muszynianki Fakro w rozmowie z ?Dziennikiem Polskim?.
Więcej o Muszyniance na krakow.sport.pl

W 2006 roku Rourke przeniosła się do Stanów Zjednoczonych. - Czułam się już wystarczająco dojrzała, by spróbować sił poza domem - przekonuje siatkarka. - Byłam zdana sama na siebie i dzięki temu nauczyłam się wielu rzeczy.

Po czterech sezonach opuściła Amerykę i trafiła do Włoch. Przez rok grała w Cedat 85 San Vito i została trzecią najlepiej punktującą zawodniczką Serie A2. - To doskonały start w świat profesjonalnej siatkówki - uważa Rourke, która od początku sezonu gra w zespole mistrzyń Polski. - We Włoszech jedzenie było fantastyczne. Pizza pyszna - opowiada. - Teraz w PlusLidze jest przerwa. Miałyśmy kilka dni wolnego, więc wybrałam się do Krakowa. Jadłam pierogi i parę innych smacznych dań.

Rourke nie wykorzystała urlopu na powrót do ojczyzny. - Przez ostatnie lata przyzwyczaiłam się do tego, że mieszkam daleko od Australii. Od domu dzieli mnie tylko samolot. Podróż trwa jakieś 35 godzin - mówi.

Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Luksusy dla Holendrów w Krakowie [GALERIA]