Kinga Kasprzak na rehabilitację jeździ ponad 200 km

Przyjmująca Banku BPS Muszynianki Fakro w sierpniu w trakcie meczu reprezentacji naderwała mięsień brzucha. Z powodu urazu nie pojechała na mistrzostwa Europy i straciła początek sezonu.
Więcej o sporcie w Małopolsce na krakow.sport.pl

Pod koniec września okazało się, że będzie musiała przejść operację. - Zabieg był nie tylko formą leczenia. Przysłużył się także do tego, bym w przyszłości nie była narażona na podobne urazy. Z mięśniami brzucha problemy miałam niemal co roku, teraz wreszcie mogę zapomnieć o dolegliwościach - przekonuje Kasprzak.

Siatkarka treningi wznowiła dwa tygodnie temu od biegania i odbijania piłki. W środę zwiększy obciążenia i będzie mogła skakać. - Nikt w klubie nie chce na siłę przyspieszyć mojego powrotu. Dostałam czas, by spokojnie dojść do formy. Nie uczestniczę we wszystkich zajęciach, bo muszę jeździć na rehabilitację do Bierunia - informuje Kasprzak.

Śląskie miasto położone jest prawie 240 km od Muszyny. Przez ciągłe wyjazdy przyjmująca widziała w tym sezonie tylko jeden mecz Banku BPS Muszynianki z Tauronem Dąbrowa Górnicza. - Ominęło mnie m.in. spotkanie z Atomem Trefl Sopot. Rozgrywane było wprawdzie w niedzielę wieczorem, ale rehabilitację rozpoczynałam w poniedziałek o godz. 8 i nie mogłam pozwolić sobie na kibicowanie drużynie - przyznaje siatkarka, która do gry powinna być gotowa za miesiąc.

Wtedy rozpoczynają się rozgrywki Ligi Mistrzyń. W PlusLidze ominie ją tylko kilka spotkań. Z powodu Pucharu Świata (turniej kwalifikacyjny na Igrzyska Olimpijskie w Londynie) w ekstraklasie trwa przerwa do 19 listopada.

Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »