Sport.pl

Na drodze Banku BPS Muszynianki Fakro "fałszywy" beniaminek

W pierwszym meczu sezonu siatkarki Banku BPS-u Muszynianki Fakro jako mistrzynie Polski mają prawo gry z beniaminkiem. Przed lekceważeniem PTPS-u Piła przestrzega jednak trener Bogdan Serwiński: - Wbrew pozorom to duże wyzwanie.
Drużyna z Wielkopolski, która na przełomie wieków czterokrotnie zdobywała mistrzostwo, do PlusLigi wróciła po sezonie gry na zapleczu ekstraklasy.

Pożegnała się z nią jednak nie w wyniku słabej gry, ale problemów finansowych. W 2010 roku zajęła szóste miejsce. Po zakończeniu rozgrywek sprzedała miejsce Atomowi Treflowi. Wykupienie licencji wywołało spore protesty. Niektóre drużyny ekstraklasy zapowiadały nawet, że nie przystąpią do meczów z sopociankami. Ostatecznie do tego nie doszło, a drużyna Allessandro Chiappiniego obok Aluprofu Bielsko-Biała okazała się najpoważniejszym rywalem Muszynianki w walce o tytuł mistrza. - W tym roku kandydatów jest więcej. O mistrzostwo będą walczyły też Organika Budowlani Łódź i Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. Silny skład mają także Impel Gwardia Wrocław i AZS Białystok - wylicza Serwiński.

Latem jego drużynę opuściła kapitan Aleksandra Jagieło i Klaudia Kaczorowska. Wzmocniły ją aż cztery siatkarki: Anna Werblińska, Paulina Gajewska, Australijka Rachel Rourke i Serbka Vesna Durisić. Mimo liczniejszej kadry szkoleniowiec jeszcze trzy tygodnie temu miał problemy z zebraniem składu na sparing z Armaturą Eliteskami AZS-em UEK Kraków. Przeszkodziły mu w tym kontuzje i mistrzostwa Europy, w których uczestniczyły cztery jego podopieczne.

- PTPS Piła do startu mógł przygotować się w komplecie. My nie. Potrzebujemy czasu, by drużyna zaczęła grać na poziomie, który prezentowała w poprzednich rozgrywkach - uważa Serwiński.

Więcej o: