Sport.pl

Euroliga. Kraków Arena nie pomogła, czwarta porażka Wisły

Mistrzynie Polski przegrały w Kraków Arenie z Galatasaray Odebank Stambuł 53:64. Krakowiankom nie pomógł doping prawie 13 tys. kibiców.
Drużyna Stefana Svitka liczyła, że po trzech kolejnych porażkach w Eurolidze przełamie się z mistrzyniami Turcji, które do Krakowa przyjechały bez zwycięstwa w tej edycji europejskich pucharów. W pierwszej kwarcie wiślaczki dotrzymywały rywalkom kroku, ale wysoko wygrana przez Galatasaray druga część meczu przekreśliła ich szanse na korzystny rezultat. Po przerwie rywalki nie spieszyły się, spokojnie rozgrywały akcje i ich pierwsze zwycięstwo ani przez chwilę nie było zagrożone. Nie pomogła skuteczność Jantel Lavender i Allie Quigley, które razem zdobyły aż 38 punktów.

7 stycznia Wisła rozpocznie rundę rewanżową. W Krakowie podejmie Good Angels Koszyce.

Wczoraj znów dali o sobie znać kibole, których na trybunach zasiadło kilka tysięcy. Co chwilę intonowali chamskie przyśpiewki (także gdy zawodniczki podeszły, by podziękować za doping) i mimo próśb spikera rzucali z trybun serpentyny. Wisła może zostać za to ukarana przez FIBA.

Wisła Can-Pack Kraków - Galatasaray Odense Stambuł 53:64

Kwarty: 15:16, 6:18, 15:17, 17:13.

Wisła: Lavender 23 punktów, Quigley 15, Vandersloot 4, Abdi 4, Petronyte 3 oraz Żurowska-Cegielska 4, Kaczmarczyk 0, Ouvina 0.

Więcej o:
Najczęściej czytane