Justyna Żurowska: Zasnęłam w trakcie meczu Legia - Wisła

PRZEGLĄD PRASY. Koszykarka Wisły Can-Pack opowiada w ?Gazecie Krakowskiej? o odpadnięciu z Euroligi. Cieszy się z kilku wolnych dni, bo była tak zmęczona ostatnimi meczami, że zasnęła w trakcie oglądania niedzielnego meczu piłkarzy Wisły w Warszawie.
Newsletter o Wiśle! Wszystko, co ciekawe, na Twojej poczcie »

Krakowianki nie zagrają w finale Euroligi. W decydujących meczach dwukrotnie przegrały z Nadieżdą Oranburg.

- Niewiele nam zabrakło do zwycięstwa w każdym z tych meczów. Choć na tym etapie rozgrywek nie ma słabych drużyn, to lepiej byłoby jednak nie grać z drużyną, z którą dwa razy przegrałyśmy w grupie - mówi Żurowska w "Gazecie Krakowskiej" .

W poprzednich latach, gdy Wisła odpadała z Euroligi, kilka razy miała potem problemy na krajowym podwórku.

- Nie ma czasu na opłakiwanie Euroligi. Jesteśmy gotowe do walki o mistrzostwo Polski - zapewnia koszykarka klubu z ul. Reymonta.

Zawodniczki dostały od trenera Stefana Svitka kilka dni wolnego. - W końcu odespałam trudy ostatnich tygodni. Bardzo źle wpływały na mnie zmiany stref czasowych. Kiedy nadeszły ten wolne dni, oczy same mi się kleiły. Chciałam nawet obejrzeć mecz piłkarzy Wisły w Warszawie, ale przy wyniku 0:2 zasnęłam - sama nie wiem kiedy. Kiedy się obudziłam, to ze zdziwieniem zobaczyłam, że zrobiło się 2:2 - śmieje się 29-letnia koszykarka.