Trener Wisły Can-Pack kręci głową po wygranym meczu: To nie może się powtórzyć

Krakowianki zgodnie z planem wygrały w niedzielę z Rivierą Gdynia 65:51, ale miały za dużo wpadek. - Tak nie może być - podkreśla Stefan Svitek, trener Wisły.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Jego zespół dobrze zaczął - w pierwszej kwarcie Wisła zdobyła trzy razy więcej punktów od rywalek i do końca utrzymywała bezpieczną przewagę. Tyle że np. w czwartej odsłonie przez ponad cztery minuty wicemistrzynie Polski nie mogły trafić do siatki, a gdynianki zdobyły 11 punktów z rzędu.

- Mieliśmy bardzo wiele wzlotów i upadków. Nie możemy grać tak, że pierwszą odsłonę wygrywamy 21:7, a już w czwartej sami zdobywamy zaledwie osiem punktów. Choć mieliśmy już w pewnym momencie przewagę 24 punktów i cały mecz mogliśmy wygrać różnicą 30, to pozwoliliśmy gdyniankom na zdobycie 11 punktów z rzędu. Takie sytuacje nie mogą się powtórzyć - podkreśla Svitek.

W podobnym tonie wypowiada się Jantel Lavender, która w niedzielę była najskuteczniejszą z wiślaczek (20 punktów). - Nie zagrałyśmy tak, jak chciałyśmy. Popełniłyśmy wiele błędów w obronie. W kolejnych spotkaniach musimy być bardziej skoncentrowane, zwracać uwagę na szczegóły i nie popełniać tylu strat. Bo jeżeli się to powtórzy, to możemy przegrać niejeden mecz - kręci głową Amerykanka.

Więcej o: