Erin Phillips już po badaniach. W środę Wisła Can-Pack zagra w najsilniejszym składzie

28-letnia skrzydłowa przeszła badania medyczne, więc jej kontrakt z Wisłą wszedł w życie.
Phillips przyleciała do Krakowa już w ubiegłym tygodniu, ale dopiero w poniedziałek rozpoczęła treningi z drużyną. To oznacza, że wyniki jej badań są dobre i Australijka znalazła się w składzie na środowy mecz z Energą w Toruniu. To o tyle dobra informacja, że rywalki są silne i w tym sezonie jeszcze nie przegrały.

Krakowianki już we wtorek wyjechały do Torunia. Będzie to pierwszy mecz w tym sezonie, do którego Wisła przystąpi w najsilniejszym składzie. Do Krakowa dotarły już także Jantel Lavender oraz Allie Quigley i debiut mają za sobą.

Phillips ostatnio w WNBA z Indianą Fever nie udało się obronić mistrzowskiego tytułu (jej zespół odpadł w półfinale). Teraz postara się odzyskać złote medale z Wisłą Can-Pack. Będzie to jej czwarty sezon w krakowskim klubie. W polskiej lidze zdobywa średnio 11,7 punktu, ma 3,4 asysty i 2 przechwyty na mecz. Jeszcze lepsze statystyki ma w Eurolidze - 14 punktów i 3,4 asysty.