Sport.pl

Wisła Can-Pack. Artur Golański: - To był dla mnie bardzo emocjonalny półfinał

- Po pokonaniu Artego Bydgoszcz dziewczyny powinny uwierzyć, że także z CCC Polkowice można wygrać - uważa szkoleniowiec Wisły Can-Pack
Krakowianki wygrały w półfinale 3:1, choć po pierwszym meczu przegrywały. - Dziękuję dziewczynom, że nie poddały się po porażce w pierwszym spotkaniu. Potem bardzo dobrze grały w obronie i to pozwoliło nam wygrać z Artego - podkreślał Golański.

Tomasz Herkt, trener Artego, nie był zaskoczony, że rywalizację wygrała Wisła. - Faworyt potwierdził dominację. Nam udało się powalczyć tylko w pierwszym meczu. W niedzielę w trzeciej kwarcie zmniejszyliśmy straty do ośmiu punktów, ale wtedy Wisła rzuciła trzy trójki z rzędu i spotkanie było właściwie rozstrzygnięte - przyznał Herkt. - Zagraliśmy na tyle, na ile nas stać. Zabrakło nam pod koszem kontuzjowanej Charity Szczechowiak, i to jeszcze przeważyło szalę na korzyść rywalek.

Podekscytowana awansem do finału Ford Germaz Ekstraklasy była Cristina Ouvina, rozgrywająca Wisły Can-Pack. - Na wstępie gratuluję rywalkom, bo przez cały sezon prezentowały wysoki poziom - mówiła Hiszpanka. - Ale najbardziej cieszę się, że wywalczyłyśmy awans. To pierwszy w mojej karierze finał i jestem dumna, że gram dla tego klubu.

Dla trenera Golańskiego nie tylko awans był ważny: - Półfinał przeżywałem emocjonalnie, bo kiedyś jeździłem na obozy do trenera Herktka. Poza tym pod jego skrzydłami moja żona [Patrycja Czepiec - przyp. red.] zdobyła mistrzostwo Europy.

Więcej o:
Najczęściej czytane