Sport.pl

Wisła Can-Pack. Erin Phillips: Jestem dumna z zespołu.

Mistrzynie Polski w drugim meczu półfinału play-off rozbiły Artego Bydgoszcz 90:63 i w rywalizacji do trzech zwycięstw jest remis 1:1.
- Po rozczarowującej porażce w pierwszym spotkaniu potrafiłyśmy się pozbierać. Przede wszystkim poprawiliśmy grę w obronie. Następne dwa [rywalizacja do trzech zwycięstw przenosi się do Krakowa - przyp. red.] powinny być w naszym wykonaniu takie lub jeszcze lepsze - dodała Phillips, która zdobyła 17 punktów.

Artur Golański, trener krakowianek: - Był to zupełnie odmienny mecz niż we wtorek. Wtedy przegraliśmy walkę o zbiórki, co było jedną z przyczyn porażki. W środę wyrównaliśmy i graliśmy ze stuprocentowym zaangażowaniem przez 40 minut.

Tomasz Herkt, szkoleniowiec Artego: - Jesteśmy w stanie zagrozić Wiśle, tylko jeśli pozwolimy zagrać rywalkom na poziomie 60-70 punktów, jak we wtorek. Nie zapomnieliśmy zasad obrony, ale krakowski zespół stanął pod ścianą i jego światowej klasy zawodniczki wzięły sprawę w swoje ręce. Dla nas to pierwszy mecz, gdzie tracimy 30 punktów w pierwszej kwarcie i musimy gonić. Nie można zrobić tego w jedną minutę, tylko systematycznie zmniejszać przewagę z minuty na minutę. My przyspieszaliśmy akcje, a to była woda na młyn przeciwnika. I tak bardzo się cieszę, że jest w rywalizacji 1:1 i do Krakowa jedziemy właśnie przy takim wyniku.

Więcej o:
Najczęściej czytane