Sport.pl

Ewelina Kobryn: Prezes Wisły Can-Pack będzie musiał na nowo się we mnie zakochać

PRZEGLĄ PRASY. - Nie ma co rozpaczać nad moim odejściem. Na pewno wrócę, jeśli tylko w Wiśle będą tego chcieli - zapewnia w ?Dzienniku Polskim? Ewelina Kobryn, która odchodzi do UMMC Jekaterynburg.
Środkowa zaczynała karierę właśnie w Wiśle. Potem odeszła do Lotosu Gdynia, ale wróciła w 2007 r. - Zmiana otoczenia to zawsze pewne obawy i trema. W Jekaterynburgu trzeba będzie bić się o pozycję z tymi najlepszymi - podkreśla.

- Wisła to dla mnie nie tylko klub i drużyna, to moje specjalne miejsce na ziemi. Ale spokojnie, przecież nie wyjeżdżam na nie wiadomo ile. Na pewno wrócę, jeśli tylko w Wiśle będą tego chcieli. Śmiałam się ostatnio, że prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz musi się na nowo we mnie zakochać - mówi 30-letnia koszykarka.

- Zastąpi mnie następna dobra zawodniczka, więc nie ma co rozpoczać nad moim odejściem - dodaje Kobryn.

Wisła na jej miejsce już sprowadziła Tinę Charles. 24-letnia Amerykanka jest mistrzynią świata z 2010 roku. W ostatnim sezonie WNBA broniła barw Connecticut Sun (średnio 12,5 punktu i 12 zbiórek na mecz), a w Europie występowała w Galatasaray'u Stambuł, który - podobnie jak Wisła - awansował do najlepszej ósemki Euroligi.

Więcej o: