Sport.pl

Euroliga. Erin Phillips: Przegrałyśmy pechowo

- To był bardzo wyczerpujący turniej. Grałyśmy z najlepszymi drużynami w Europie i miałyśmy szanse, by je pokonać - uważa koszykarka Wisły Can-Pack.
- Bardzo nieszczęśliwie przegrałyśmy ze Spartakiem. Z UMMC Jekaterynburg zabrakło nam sił. One mają znacznie dłuższą ławkę rezerwowych. Poza zasięgiem było Ros Casares - dodaje Phillips. - Z Berettą także mogłyśmy wygrać. Nie wiem co się stało. Walczyłyśmy prze 40 minut, ale nieszczęśliwie przegrałyśmy.

Australijka narzekała na zmęczenie, bo zespół rozegrał cztery mecze w ciągu pięciu dni. - Bardzo ciężko było wytrzymać fizycznie te mecze. Mimo że zajęłyśmy ósme miejsce, to dla nas dobra szkoła koszykówki. Wierzę, że ten występ zaprocentuje w walce o mistrzostwo Polski - podkreśla koszykarka.

Więcej o: