Euroliga. Wisła Can-Pack. Rivas Ecopolis dał przykład jak zwyciężać mają

W drugim dniu turnieju finałowego w Stambule Wisła Can-Pack zmierzy się UMMC Jekaterynburg. Relacja na żywo na krakow.sport.pl od godz. 14.30.
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Faworytem są Rosjanki, ale w poniedziałek potwierdziły się słowa Jeleny Skerović, byłej koszykarki krakowskiego klubu. - W tym turnieju jeszcze będą niespodzianki - mówiła rozgrywająca Spartaka po pokonaniu Wisły.

I rzeczywiście w ostatnim poniedziałkowym spotkaniu nieoczekiwanie gospodarz turnieju Galatasaray Stambuł, który ma w skłądzie jedną z najlepszych koszykarek świata - Dianę Taurasi, przegrał z hiszpańskim Rivas Ecopolis Madryt.

Zarówno krakowianki, jak i zawodniczki UMMC w poniedziałek przegrały. Zespół z Jekaterynburga nie miał szans z Ros Casares Walencja (49:62). By liczyć się jeszcze w walce o podium Euroligi musi pokonać w czwartek Wisłę, a w piątek Spartaka.

Krakowianki powinny wziąć przykład z Rivas i spróbować sprawić niespodziankę. Problem w tym, że UMMC ma ogromną siłę pod koszem. Środkowa Jelena Leuczanka, która w Wiśle miała być pierwszoplanową postacią spędziła na boisku zaledwie pięć minut. - Miała grać u nas, ale wolała odejść do UMMC. Dla nas byłaby ważną postacią właśnie pod kątem Euroligii. Nam by się bardzo przydała, a tam gra średnio po kilka minut i to wychodzi jak zawodniczka, która ma do zrealizowania konkretne zadanie np. skupienie się na pilnowaniu rywalki - tłumaczył Jose Hernandez, trener Wisły Can-Pack.

Szkoleniowiec ma kłopot, bo w spotkaniu ze Spartakiem pod koszem bardzo dobrze spisała się tylko Ewelina Kobryn.

Pozostałe środkowe - Milka Bjelica i Petra Ujheyli zdobył po cztery punkty, ale były nieskuteczne (33 proc. z gry). Wszyscy w drużynie powtarzają, że nie pozostało im nic innego jak walczyć do ostatniej minuty.

- Musimy walczyć, ale także pamiętać o tym, że znaleźliśmy się w doborowym towarzystwie ośmiu najlepszych drużyn Europy. Wisła reprezentuje Polskę i robi to na najwyższym poziomie - uważa Hernandez.

- Pozostaje nam walczyć w kolejnych spotkaniach. Mam nadzieję, że ta przegrana jeszcze bardziej nas zmobilizuje na mecz z UMMC Jekaterynburg - dodaje Paulina Pawlak, rozgrywająca Wisły. - Na pewno nie jesteśmy zrezygnowane po porażce ze Spartakiem. Podczas tego turnieju naprawdę wszystko się może zdarzyć. Do końca nie stracimy wiary i nie przestaniemy walczyć.

- Wiemy, że stać nas na wygraną, choć oczywiście nie będzie łatwo, ale trzeba wierzyć w siebie - kończy Anke De Mondt.