Sport.pl

Wisła Can-Pack. Łatwy początek play off

Wisła Can-Pack w pierwszym meczu ćwierćfinału podejmuje w środę (godz. 18, hala przy Reymonta) ŁKS.
Krakowianki nie powinny mieć żadnych problemów z pokonaniem łodzianek, dla których ósme miejsce w rundzie zasadniczej to już duży sukces. - Ogromna przewaga wiślaczek. ŁKS zrobił minimum na ten sezon, a nawet nadprogram, biorąc pod uwagę ogromne problemy. Dziewczyny z Łodzi już wygrały swój sezon i niestety widowiska w tych meczach nie będzie. Tu wynik miażdżący na korzyść Wisły - ocenia Monika Sibora, była koszykarka m.in. krakowskiego klubu na oficjalnej stronie rozgrywek plkk.pl.

Dla wiślaczek obrona tytułu mistrzowskiego to ostatni cel w tym sezonie, choć już za tydzień zagrają w turnieju finałowym Euroligi. Trener Jose Hernandez przyznaje, że polska liga jest teraz najważniejsza. - Dlaczego? Bo w niej możemy wszystko wygrać. W Eurolidze drużyny są dużo silniejsze od nas. Niektóre mają trzy, cztery razy więcej pieniędzy na pozyskiwanie zawodniczek - zaznacza hiszpański szkoleniowiec.

By awansować do półfinału, Wisła Can-Pack musi dwa razy pokonać ŁKS. Drugi mecz w sobotę w Łodzi. W półfinale rywalem będzie zwycięzca pary Energa Toruń - ROW Rybnik.

Więcej o: