Dla Wisły Can-Pack polska liga ważniejsza od Euroligi

Po zdobyciu Pucharu Polski Wisła koncentruje się na obronie tytułu. W Eurolidze krakowianki liczą na piąte miejsce
Pod koniec marca wiślaczki polecą do Stambułu na turniej finałowy europejskich pucharów. W grupie mają bardzo silnych rywali - Spartak Moskwa, UMMC Jekaterynburg i Ros Casares Walencja. Już jedno zwycięstwo będzie sukcesem podopiecznych trenera Jose Hernandeza.

17 marca zakończą rundę zasadniczą w polskiej lidze. Do play-off powinny przystąpić jako lider, co w finale da im atut własnego boiska.

Andrzej Klemba: W finale PP z Lotosem Gdynia miało być łatwiej niż w półfinale z CCC Polkowice, ale...

Ewelina Kobryn:...emocje były do samego końca, co wpłynęło na jakość widowiska. Nie spodziewałyśmy się, że Lotos będzie tak silnym rywalem. A okazało się, że było nam trudniej wygrać niż z CCC. Gdynianki pokazały, że nie są bez szans w walce o finał mistrzostw Polski. Na szczęście w końcówce w porę pokazałyśmy, że jesteśmy lepsze. Zasłużyłyśmy na puchar, a trofeum zdobyte po emocjonującej końcówce smakuje jeszcze lepiej niż łatwa wygrana np. 15 punktami.

CCC do Krakowa przyjedzie za dwa tygodnie.

- Bardzo możliwe, że to spotkanie nie będzie już o niczym decydować, jeśli chodzi o kolejność przed play-off.

Przed wami jeszcze dwie okazje, by świętować.

- Najważniejszy cel to mistrzostwo.

A co z turniejem finałowym Euroligi?

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że w Stambule zagrają dużo silniejsze drużyny od nas. Mam jednak nadzieję, że zagramy o miejsca 5.-6. To jest minimum, którego można od nas oczekiwać.