Wisła Can-Pack wygrywa, ale bez "100"

- Szkoda, że nie udało się rzucić stu punktów, bo wszystkie na to czekamy - rzuciła uśmiechnięta Ewelina Kobryn. To było jedyne zmartwienie koszykarek Wisły Can-Pack po meczu z Liderem Pruszków.
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Bank BPS Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Krakowianki z nawiązką realizują plan, a zwycięstwo z Liderem było jego małą częścią. Wiślaczki grały efektownie i bez większych problemów powiększały przewagę. Np. Milka Bjelica potrafiła zdobyć punkty jedną ręką z ostrego kąta, a jej koleżanki trafiały z podobną łatwością.

Po pierwszej kwarcie krakowianki mogły być niemal pewne wygranej. Dlatego kiedy Anke de Mondt, gdy zgubiła piłkę mając przed sobą tylko kosz, jedynie uśmiechnęła się szeroko i machnęła ręką. Belgijka i tak grała koncertowo - zdobyła aż 30 punktów, a tej granicy w tym sezonie nie przekroczyła żadna z jej koleżanek.

Wysoka forma mistrzyń Polski napawa optymizmem przed spotkaniem o awans do Final Eight z ZVVZ USK Praga (21 lutego). Wcześniej zagrają jeszcze trzy spotkania w lidze. Będą musiały popracować m.in. nad skutecznością rzutów osobistych, bo przeciwko Liderowi wykorzystały 25 z 36.

Matizol Lider Pruszków - Wisla Can-Pack Kraków 56:90

Kwarty: 11:29, 9:24, 15:12, 21:25

Wisła: De Mondt 30, Bjelica 10, Kobryn 10, Powell 5, Pawlak 2 oraz Dabović 11, Śnieżek 9, Czarnecka 6, Ujhelyi 5, Leciejewska 2, Ćwiek

Więcej o: