Euroliga. Wisła Can-Pack wydarła wygraną

Znakomita gra w ostatnich sześciu minutach dała mistrzyniom Polski piąte zwycięstwo w Eurolidze. Gospić Croatia pokonały 73:65.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Wiśle tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

By nie stracić kontaktu z czołówką, Wisła w Chorwacji musiała wygrać. Tym bardziej że w rundzie rewanżowej więcej spotkań rozegra na wyjeździe, a na dodatek w swojej hali podejmie faworyta Spartak Moskwa. Trener Jose Hernandez mógł liczyć na wszystkie podopieczne, a także na to, że Milka Bjelica wreszcie odpoczęła (nie grała w lidze), kiedy musiała zastępować chorą Ewelinę Kobryn.

Początek jakby to potwierdzał. Czarnogórzanka szybko zaliczyła dwie asysty, trafiła spod kosza i po chwili Wisła prowadziła 9:2. Później jednak było gorzej.

Słynące z dobrej gry w obronie wiślaczki nie potrafiły upilnować rywalek, a zwłaszcza mierzącej zaledwie 163 cm Julie McBride. Tracą średnio najmniej punktów ze wszystkich drużyn Euroligi - niespełna 60, a wczoraj już do przerwy mistrzynie Chorwacji rzuciły 41. Gospodynie bardzo dobrze rzucały zza linii 6,75 m. Do przerwy trafiły sześć razy, a na dodatek Marija Vrsaljko wykonała dwie akcje 2+1.

Na szczęście dla Wisły nie były w stanie wypracować większej przewagi niż cztery punkty. A to głównie za sprawą skutecznej Nicole Powell, który w ostatnich meczach imponuje formą. Po dwóch kwartach trenerowi Hernandezowi doszedł kolejny kłopot, bo Kobryn miała już na koncie trzy faule. W odwodzie była Petra Ujhelyi, ale Węgierka akurat przeżywa spadek dyspozycji.

Problemem Wisły Can-Pack jest jednak skuteczność. Najskuteczniejsza z wiślaczek Erin Phillips jest dopiero 32 w klasyfikacji strzelczyń. Na dodatek koszmarnie rozpoczęły trzecią część meczu. Pudłowały rzut za rzutem, a rywalki trafiły. W 24 min Gospić prowadził już 51:41. Szkoleniowiec mistrzyń Polski poprosi o przerwę i wskazówki podziałały. Zespół zagrał twardo w obronie, a Powell do spółki z Phillips mozolnie odrabiały straty. Tuż przed końcem trzeciej kwarty Amerykanka wykorzystała jeden rzut wolny i krakowianki przegrywały tylko 52:53.

W ostatniej części nie zabrakło nerwów i emocji. Drużyny na przemian zdobywały punkty. Sześć minut przed końcem Wisła odzyskała prowadzenie. Wtedy znów ciężar gry wzięły na siebie Phillips (trafiła za trzy) i Powell (za dwa). Chorwatki nie poddawały się, ale grające zespołowo krakowianki nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa.

Gospić Osiguranje65
Wisła Can-Pack73
Kwarty: 23:21, 18:18, 12:13, 12:21

Gospić: McBride, Vrsaljko po 16, Keane 10 Komplet 9, Mandir 3 oraz Pavetić, Ivezić po 4, Jurcević 3,

Wisłą Can-Pack: Powell 22, Kobryn 13, Pawlak 7, Bjelica 5, De Mondt 2 oraz Phillips 15, Czarnecka 6, Krężel 2, Ujhelyi 1,