Wisła Can Pack. Jose Hernandez: Wygrywamy, choć mamy problemy

- Chciałyśmy zrekompensować porażkę w Brnie i mam nadzieję, że wrócimy na falę zwycięstw - dodała Joanna Czarnecka po zwycięstwie w Eurolidze nad Cras Basket Taranto (64:58)
- To była ważna wygrana po porażce w Brnie. Zwycięstwo zawdzięczamy przewadze zdobytej na początku drugiej kwarty - stwierdził trener Hernandez. - Wciąż odczuwamy brak Eweliny Kobryn i Anke De Mondt. Cieszę się jednak, że Kasia Krężel czy Joasia Czarnecka były w stanie je zastąpić tak w Eurolidze, jak i ostatnio w ekstraklasie.

Czarnecka spędziła na boisko aż 17 minut, choć wcześniej w europejskich pucharach zaliczyła raptem pięć minut. Wkrótce jednak będzie miała coraz mniej okazji. Kobryn w środę już siedziała na ławce rezerwowych, ale na występ nie zgodził się lekarz zespołu. W sobotę ma jednak wyjść na kilka minut w lidze przeciwko Odrze Brzeg, a za tydzień w Eurolidze z Rivas Ecopolis Madryt będzie już walczyła o powrót do pierwszej piątki.

Roberto Ricchini, trener Cras Bsket przyznał, że Wisła była trochę lepsza: - Takie statystyki jak zbiórki czy straty były zbliżone, ale wynik już niestety nie. Kiedy zmniejszaliśmy straty, Wisła zaczynała trafiać i utrzymała przewagę. O meczu zdecydował fragment przegrany przez nas 0:14.

- My też odczuwamy braki kadrowe - dodała Kia Vaugnh, najskuteczniejsza zawodniczka meczu (20 punktów). - Wisła jednak była bardziej agresywna i zdecydowana. To było klucz do wygranej.

Luksusowo? Zobacz gdzie Anglicy zamieszkają w Krakowie na Euro