Wisła Can-Pack ma spore rachunki do wyrównania

W środę Wisła Can-Pack podejmuje w Eurolidze (środa, godz. 18.30) Cras Basket Taranto. Na parkiet ma wrócić Ewelina Kobryn
Tydzień temu krakowianki nieoczekiwanie przegrały w Brnie z ostatnim w tabeli Frisco. To był koniec dobrej passy dziewięciu zwycięstw (sześciu w Polskiej Lidze Koszykówki kobiet i trzech w europejskich pucharach). Trener Jose Hernandez był rozczarowany, ale od początku sezonu powtarzał, że zespół wygrywa na przekór problemom kadrowym. W Czechach zawodniczkom nie udało się kolejny raz poradzić bez Kobryn. - Właściwie wszystkie dziewczyny miały wtedy słabszy dzień - przyznaje Piotr Dunin-Suligostowski, generalny menedżer Wisły Can-Pack.

Kobryn w związku z ciężkim zapaleniem płuc wylądowała nawet w szpitalu. Od kilku dni już jednak trenuje i jest szansa, by pomogła koleżankom w meczu z wicemistrzyniami Włoch. - Bardzo byśmy chcieli, by Ewelina zagrała. Jest już zupełnie zdrowa. Do treningów wróciła w piątek, a od poniedziałku ćwiczyła na 100 procent. - mówi Dunin-Suligostowski. - Wreszcie możemy liczyć na wszystkie zawodniczki poza kontuzjowaną od dłuższego czasu Magdą Leciejewską.

Wisła z wtorkowym rywalem ma rachunki do wyrównania. Porażka w zeszłym sezonie 57:58 zakończyła serię 16 zwycięstw w Eurolidze na swoim parkiecie. Z tego powodu krakowianki nie wygrały grupy i były w gorszej sytuacji w play-off. - Rzeczywiście, w poprzedniej edycji Euroligi dwa razy pechowo przegraliśmy z Włoszkami - dodaje Dunin-Suligostowski. - Teraz wydaje się, że mają słabszy skład, co potwierdza ich porażka u siebie [z Good Angels Koszyce - przyp. red.]. Jesteśmy faworytem i pora wziąć rewanż.

Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »