Konsekwencja Wisły Can-Pack dała wygraną w Bydgoszczy [zdjęcia]

Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Ag

Mimo braku największych gwiazd i w zaledwie dziewięcioosobowym składzie Wisła Can-Pack bez problemu pokonała Artego Bydgoszcz.
Tylko cud mógłby sprawić, że gospodynie pokonałyby mistrzynie Polski. Teoretycznie szanse bydgoszczanek trochę wzrosły, gdy okazało się, że w Bydgoszczy zagrają w zaledwie dziewięcioosobowym składzie. W ekipie Jose Hernandeza z powodów kontuzji lub grypy zabrakło największych gwiazd: Erin Philips, Anki de Mondt i Eweliny Kobryn.

- Gdy zobaczyłyśmy, w jakim przyjechały składzie, pojawiła się myśl, że mamy szansę. Philips to przecież ich liderka, a Kobryn najlepsza polska koszykarka - mówiła skrzydłowa Artego Agnieszka Szott.

Bydgoszczanki bardzo szybko przekonały się, że występująca w Eurolidze Wisła nawet bez gwiazd jest niezwykle silna.

Przyjezdne szybko uzyskały przewagę. Taktyka krakowianek była prosta - objąć prowadzenie i spokojnie kontrolować mecz, by zachować jak najwięcej sił. Do tego Wisła grała agresywnie i konsekwentnie realizowała założenia trenera Hernandeza. - Trochę nie wiedziałyśmy, jak się im przeciwstawić. Na szczęście nie poddałyśmy się i ruszyłyśmy do odrabiania strat - podkreślała Szott.

Zryw Artego nastąpił już w drugiej kwarcie. Gospodynie przede wszystkim poprawiły defensywę i okazało się, że mistrzynie Polski też popełniają błędy. Nadzieja na wygraną pojawiła się dopiero na początku ostatniej odsłony, gdy po akcji Joanny Górzyńskiej-Szymczak przewaga przyjezdnych stopniała do czterech punktów (45:49).

Bydgoszczanki chyba jednak przestraszyły się wizji zwycięstwa i sprawienia wielkiej sensacji, a w dodatku podrażniona Wisła znowu zaczęła grać jak na początku meczu. Efekt przyszedł niemal natychmiast, bo przewaga mistrzyń Polski urosła błyskawicznie. - Pokonały nas kontratakami. Pokazały, że są po prostu lepsze - przyznała Szott.

Kolejny mecz Wisła gra w środę - podejmuje Cras Basket Taranto.

Artego - Wisła Can-Pack 59:74

Kwarty: 11:18, 16:18, 16:13, 16:25

Artego: Szott 11, Koc 11 (1), Górzyńska-Szymczak 6, Kułaga 4, Mowlik 3 (1) oraz Mrozińska 10, Urbaniak 7 (1), Jimenez 4, Pytlarczyk 3 (1), Faleńczyk 0, Szybała 0.

Wisła: Powell 16 (2), Ujhelyi 14, Bjelica 12, Krężel 11, Pawlak 6 oraz Czarnecka 11, Dabović 4, Śnieżek 0, Ćwięk 0.

Zobacz także
  • Wisła Can-Pack ma spore rachunki do wyrównania
  • Robert Maaskant: Moja przyszłość w Wiśle? Podpiszę kontrakt na trzy lata
  • T-Mobile Ekstraklasa. Cracovia wygrała z Wisłą!
Najczęściej czytane

Ekstraklasa 2015/16

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 37 43 70-32 21 10 6
2 Piast Gliwice 37 40 60-45 20 9 8
3 Zagłębie Lubin 37 38 55-42 17 9 11
4 Cracovia Kraków 37 36 66-50 16 10 11
5 Lechia Gdańsk 37 32 53-44 14 10 13
6 Pogoń Szczecin 37 30 43-43 12 17 8
7 Lech Poznań 37 27 42-47 14 6 17
8 Ruch Chorzów 37 21 40-60 11 8 18
9 Wisła Kraków 37 32 61-45 12 15 10
10 Śląsk Wrocław 37 31 41-46 12 12 13
11 Jagiellonia Białystok 37 28 46-62 13 6 18
12 Korona Kielce 37 27 39-45 10 15 12
13 Termalica Nieciecza 37 26 39-50 10 12 15
14 Górnik Łęczna 37 24 40-53 10 9 18
15 Górnik Zabrze 37 23 38-51 6 18 13
16 Podbeskidzie 37 20 45-63 9 12 16

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa