Liga Mistrzów w hokeju. Rudolf Rohaczek: To będzie najtrudniejszy mecz

W sobotę hokeiści Comarch Cracovii zakończą meczem z Farjestad BK występy w Lidze Mistrzów. Do tej pory trzy spotkania przegrali. - Kompromitacji nie było, za to wiele się nauczyliśmy - podkreśla trener Rohaczek.
Jego podopieczni w debiucie ulegli u siebie 2:7 Sparcie Praga, a w drugim meczu w Tauron Arenie ulegli Farjestad 1:5. Lepiej było na wyjeździe - w stolicy Czech przegrali tylko 4:5. Rozgrywki grupowe kończą sobotnim występem w Szwecji. Zagrają tam bez kontuzjowanych Macieja Kruczka, Patryka Noworyty i Dawida Maciejewskiego. Z ego powodu w pierwszej piątce w obronie zagra napastnik Peter Sinagl. Po dobrym występie w turnieju na Węgrzech Olivier Paczkowski w kadrze meczowej zastąpi Karola Kisielewskiego.

Przed ostatnim meczem w grupie O Farjestad musi wygrać, by zająć pierwsze miejsce. Będą zdecydowanym faworytem meczu z Cracovią. - Jedziemy w dobrych nastrojach. Wiemy czego spodziewać się po rywalu. Chcemy po prostu osiągnąć jak najlepszy wynik - podkreśla Rohaczek i zdaje sobie sprawę, że mecze w LM to dla jego zawodników przede wszystkim okazja do nauki. - Klasa rywali jest bardzo wysoka. Indywidualnie przewyższają moich zawodników. To zdecydowanie czołówka europejskiego hokeja. Te zespoły będą się liczyć w walce o wygraną w LM.