Sport.pl

Comarch Cracovia. Mariusz Dulęba po przegranej z GKS-em Tychy: Za późno strzeliliśmy gola

Hokeiści Comarch Cracovii w niedzielę przegrali w Tychach z GKS-em 1:3, czym zakończyli passę 10 wygranych z rzędu. - Takie serie cieszą, ale nie są najważniejsze - podkreśla Mariusz Dulęba, asystent trenera krakowian.
Facebook? » | A może Twitter? »


Podopieczni Rudolfa Rohaczka po raz trzeci w tym sezonie okazali się słabsi od mistrzów Polski. Po porażkach w meczu o Superpuchar (1:6) i piątej kolejce ligowej (2:5) znowu musieli uznać wyższość tyszan. - GKS wygrał, więc zasłużył na to zwycięstwo. Według mnie jednak to spotkanie miało różne oblicza. W pierwszej odsłonie po błędach straciliśmy dwie bramki. Z czasem zaczęliśmy przejmować inicjatywę, ale brakowało nam szczęścia - mówi Dulęba w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

Krakowianie kontaktową bramkę zdobyli dopiero w trzeciej tercji. Zdaniem szkoleniowca to był główny powód porażki. - Szkoda, że tak późno strzeliliśmy gola na 2:1. Mecz mógł potoczyć się inaczej, gdybyśmy wykorzystali grę w przewadze pięciu na trzech - zauważa.

Według Dulęby gra Cracovii była jednak poprawna. - Zagraliśmy agresywnie, wyszliśmy wysoko i przeciwnik z tego skorzystał. Nie chcę porównywać tego spotkania do poprzednich starć z GKS-em. W mojej ocenie to był w naszym wykonaniu dobry mecz, choć wynik tego nie potwierdza - zaznacza.

Następne spotkanie hokeiści Cracovii rozegrają w piątek, gdy w Krakowie podejmą JKH GKS Jastrzębie. Początek spotkania o godz. 18.30.

Więcej o: