Comarch Cracovia. Hokeiści mają swoje problemy

We wtorek zawodnicy Rudolfa Rohaczka kończą serię trzech meczów z rywalami, z którymi w ostatni weekend grudnia spotkają się w Kraków Arenie w turnieju finałowym o Puchar Polski. O godz. 18.30 podejmą JKH GKS Jastrzębie.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

W niedzielę krakowianie przegrali na wyjeździe z GKS-em Tychy 2:5 i stracili pozycję lidera. - Bardzo pomogliśmy rywalom. W pierwszej tercji prowadziliśmy grę, a straciliśmy dwie bramki po błędach obrońców. Zagraliśmy bardzo słabo, nie mogę być zadowolony - mówi trener Rohaczek.

Być może słabsza dyspozycja jego zawodników była wynikiem zmęczenia po poprzednim spotkaniu z Ciarko Sanok. Cracovia pokonała mistrza Polski dopiero po rzutach karnych. - Nie dysponujemy najsilniejszą kadrą, a dodatkowo sytuację w ataku komplikuje kontuzja Petra Dvorzaka. Na papierze kilka drużyn ma mocniejsze składy. Tym bardziej cieszymy się, że zajmowaliśmy pierwsze miejsce - uważa Rafał Radziszewski, bramkarz krakowian.

Trener Rohaczek po meczu w Tychach wskazał właśnie 34-letniego zawodnika jako najlepszego w Cracovii. Radziszewski już nieraz ratował kolegom skórę. - Taka moja rola. Od pierwszej kolejki jestem w dobrej dyspozycji, ale najlepszą formę szykuję na koniec grudnia, kiedy będziemy bronić Pucharu Polski. Już nie mogę się doczekać gry przed krakowską publicznością - mówi zawodnik, który gra pod Wawelem już 10 lat.

Dziś Cracovia (druga w tabeli) podejmie czwarty JKH. Pierwszy mecz z zespołem z Jastrzębia przy Siedleckiego podopieczni trenera Rohaczka przegrali 1:2.

Od kilku dni na stronie eventim.pl można kupować bilety na mecze hokeistów w Kraków Arenie. Wejściówki na jeden dzień kosztują 10 i 15 zł. W sobotę JKH GKS zmierzy się z Tychami (godz. 15.30), a Cracovia z Ciarko (godz. 19). Finał w niedzielę o godz. 18.30.

Co hokeiści Comarch Cracovii osiągną w przyszłym sezonie?