Trudny sprawdzian Comarch Cracovii. Rafał Radziszewski chce zmniejszenia ligi

W piątek (godz. 18.30) drużyna Rudolfa Rohaczka podejmie mistrza Polski Ciarko Sanok. - To zdecydowanie najsilniejszy zespół ekstraligi, ale nie poddamy się. Chcemy się zrewanżować za ostatnią porażkę 1:7 - mówi bramkarz Rafał Radziszewski.
center>Facebook? » | A może Twitter? »

Krakowianie prowadzą w tabeli, a Ciarko jest trzecie. - Fajnie, że zajmujemy pierwsze miejsce, ale kadrowo odstajemy od rywali z Sanoka. Na papierze są dużo silniejsi, czeka nas bardzo trudne spotkanie - nie ukrywa 34-letni bramkarz.

Oba zespoły rozegrały w tym sezonie dwa mecze. Cracovia wygrała u siebie 3:1 i przegrała na wyjeździe 1:7. - Za tę porażkę chcemy się zrewanżować, choć mamy problemy z przednią formacją - mówi Radziszewski.

Oba zespoły spotkają się także 27 grudnia w półfinale Pucharu Polski w Kraków Arenie. - To będzie ostatni sprawdzian. Będziemy grać przed krakowską publicznością i trzeba będzie pokazać się z dobrej strony. Jestem w niezłej formie od początku sezonu, ale najlepszą szykuję na koniec grudnia - zapowiada członek drużyny, która przed rokiem wywalczyła pierwszy w historii klubu PP.

Polski hokej wciąż przeżywa kryzys, liga nie ma nawet sponsora tytularnego. - Przydałaby się pieniądze, bo niektóre kluby ledwo zipią. Dobrym pomysłem byłoby też zmniejszenie liczby drużyn. Dwie ewidentnie odstają poziomem i mecze z ich udziałem są zazwyczaj jednostronne - uważa Radziszewski.

W piątek grają także inne małopolskie drużyny. Aksam Unia Oświęcim podejmuje GKS Tychy (godz. 18.30), a Podhale Nowy Targ zmierzy się z Polonią Bytom.

KARATEKA Z KRAJU WIELKICH LUDZI [BOHATER CRACOVII]


Co hokeiści Comarch Cracovii osiągną w przyszłym sezonie?