Sport.pl

Comarch Cracovia jedną nogą w finale Pucharu Polski

Hokeiści Comarch Cracovii pokonali Stoczniowiec w Gdańsku 9:1 w pierwszym meczu barażowym o finał Pucharu Polski w Kraków Arenie.
Facebook? » | A może Twitter? »


Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, ale wcale tak nie było. I-ligowiec postawił Comarch Cracovii twarde warunki, a goście zwycięstwo udokumentowali dopiero w drugiej części meczu.

Trener Rudolf Rohaczek w blisko 600-kilometrową podróż nad morze nie zabrał m.in. podstawowego bramkarza Rafała Radziszewskiego czy Petra Dvorzaka, który w ostatnim meczu ligowym z Polonią Bytom doznał urazu. Jego przerwa w treningach potrwa jeszcze kilka dni.

Początek pierwszej tercji, ku zaskoczeniu blisko 1,5 tys. fanów zgromadzonych w gdańskiej hali Olivia, był wyrównany. Dopiero w 17. minucie goście wykorzystali grę w przewadze i gol Grzegorza Pasiuta dał Cracovii prowadzenie. Minęło jednak tylko pół minuty, a gospodarze wyrównali. Niespodziewanie pierwsza tercja zakończyła się remisem.

Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie. Druga część spotkania przebiegała już pod wyraźne dyktando przyjezdnych, podobnie jak trzecia tercja. Wynik ustalił Filip Stoklasa, który wykorzystał rzut karny. Krakowianie wygrali z gdańszczanami 9:1 i wracają pod Wawel z zaliczką siedmiu goli.

Zwycięzca dwumeczu dołączy do Ciarko Sanok, JKH GKS Jastrzębie i GKS Tychy, które już zakwalifikowały się do finału Pucharu Polski, który odbędzie się w ostatni weekend grudnia w Kraków Arenie.

Rewanż za tydzień na lodowisku przy ul. Siedleckiego.

Automatyka Stoczniowiec Gdańsk - Comarch Cracovia 1:9

Tercje: 1:1, 0:3, 0:5

Bramki: Wrycza (18. min) - Pasiut (17., 57.), Liotti (24., 49.), Noworyta (34.), Kalus (35.), Kozłowski (43.), Słaboń (48.).

REWELACYJNA GALA BOKSU W KRAKÓW ARENIE! PIĘKNE KOBIETY!


Więcej o:
Najczęściej czytane