HC GKS najlepszym rywalem na przełamanie? "Musimy szybko strzelić kilka bramek"

Po bolesnej w skutkach porażce z Orlikiem Opole Cracovia będzie chciała poprawić sobie humory w meczu z najsłabszą drużyną ligi. - Nie lekceważymy rywala - zapewnia Sebastian Kowalówka, napastnik drużyny Rudolfa Rohaczka.
Facebook? » | A może Twitter? »


We wtorek krakowianie nieoczekiwanie przegrali 1:5 z Orlikiem Opole i spadli na czwarte miejsce w tabeli. Z tego powodu nie udało im się zapewnić udziału w finałach Pucharu Polski, które prawdopodobnie zostaną rozegrane w Kraków Arenie (27-28 grudnia). Obrońcy tytułu muszą rozegrać baraż z I-ligowym Stoczniowcem Gdańsk. Więcej o sprawie pisaliśmy TUTAJ

Nim wyjadą jednak na pierwsze spotkanie barażowe (27 listopada), w piątek zmierzą się przed własną publicznością z HC GKS-em Katowice, który jest czerwoną latarnią ligi bez punktu.

- Wszystko przemawia za nami, ale nie lekceważymy rywala, bo w ostatnim spotkaniu z JKS GKS-em Jastrzębie przegrał tylko 1:2. Mają problemy, ale są strasznie waleczni. Dopóki mają siły, to są wymagającym przeciwnikiem - podkreśla Kowalówka.

- Musimy szybko strzelić kilka goli i wtedy na pewno będzie nam łatwiej - dodaje napastnik Comarch Cracovii.

Spotkanie będzie transmitowane przez TVP Sport. Początek o godz. 18.30.

ARTUR SZPILKA, CZYLI ŁOBUZ, WIĘZIEŃ, CELEBRYTA [REPORTAŻ]


Co hokeiści Comarch Cracovii osiągną w przyszłym sezonie?