Sport.pl

Comarch Cracovia. "Dogoniliśmy Unię i nie możemy tego zaprzepaścić"

- Nie spodziewałem się aż takich szachów - przyznał trener Rudolf Rohaczek. Choć czwarty mecz ligowych ćwierćfinałów z Aksam Unią Oświęcim nie do końca ułożył się po jego myśli, to trener mógł odetchnąć: jego Comarch Cracovia rzutem na taśmę wygrała i została w grze o złoto.
Wszyscy kibice z Krakowa są na Facebooku Kraków - Sport.pl »

Hokeiści Cracovii wystawili swoich kibiców na ciężką próbę. W ćwierćfinale ligi przegrali dwa mecze w Krakowie, ale w dramatycznych okolicznościach odrobili stratę. W środę w Oświęcimiu wygrali dopiero po dogrywce 2:1.

- Nie spodziewałem się, że w czwartym meczu ćwierćfinałów będą aż takie szachy z obu stron. Byliśmy nastawieni na ofensywną grę, chcieliśmy stosować pressing, ale wyglądało to trochę inaczej. Mieliśmy sytuacje, ale m.in. nie wykorzystaliśmy kilku przewag. Przed trzecią tercją powiedziałem zawodnikom, byśmy nie zwariowali, tylko cierpliwie czekali na błąd rywali - mówi trener Rohaczek.

W końcu jego podopieczni strzelili zwycięskiego gola i ciągle mają szansę na awans do półfinału. Decydujący mecz odbędzie się w sobotę w Krakowie. - Mecz w Oświęcimiu kosztował nas wiele sił, ale udało się. Jesteśmy szczęśliwi. Skoro już dogoniliśmy rywali, teraz nie możemy tego zaprzepaścić - podkreśla Sebastian Kowalówka, który w środę strzelił dla Cracovii obie bramki.

Więcej o: