Sport.pl

Mistrzowie Polski nadal w grze o złoto! Comarch Cracovia znów wygrała w Oświęcimiu

Podopieczni Rudolfa Rohaczka po raz drugi z rzędu wygrali w Oświęcimiu z Aksam Unią i ciągle mają szansę na obronę tytułu. Kibicom pozwolili odetchnąć jednak dopiero w dogrywce.
Mistrzowie Polski w ćwierćfinałowej rywalizacji do trzech zwycięstw przegrywali już 0:2, ale rzutem na taśmę wrócili do gry. We wtorek wygrali 4:1, ale już w środę było dużo bardziej nerwowo. Dwa razy sędziowie musieli m.in. skorzystać z powtórek wideo, zanim uznali, że gola nie ma (raz dla Cracovii, raz dla Unii).

Zaczęło się jednak dobrze dla gości. Patryk Wajda uderzył z dystansu, a do odbitego krążka doszedł Sebastian Kowalówka i bez kłopotu strzelił na 1:0. Tyle że kilka sekund przed zakończeniem tercji Peter Tabaczek okrążył bramkę Rafała Radziszewskiego i doprowadził do remisu.

Potem kibicom mogło jeszcze tylko przybyć siwych włosów. Dobrze spisywał się bramkarz Cracovii, za to jego koledzy w decydującej odsłonie m.in. nie potrafili wykorzystać podwójnej przewagi i sami zapracowali na nerwową końcówkę. Dopiero w dogrywce kolejnego gola zdobył młodszy z braci Kowalówka.

Decydujący o awansie do półfinału mecz odbędzie się w sobotę w Krakowie.

Aksam Unia Oświęcim - Comarch Cracovia 1:2 d.

Tercje: 1:1, 0:0, 0:0, d. 0:1

Bramki: 0:1 S. Kowalówka (12.), 1:1 Tabaczek (20.), 1:2 S. Kowalówka (62.)

Więcej o: