Comarch Cracovia blisko dwucyfrówki. Pogrom HC GKS-u

HC GKS Katowice próbował postawić się Comarch Cracovii, ale mistrzowie Polski wrzucili drugi bieg i byli nawet blisko dwucyfrówki. Dzięki efektownej wygranej krakowianie umocnili się na podium.
Cracovia powiększyła przewagę nad czwartym Ciarko Sanok, który niespodziewanie przegrał w Oświęcimiu z Aksam Unią. Zawodnicy Rudolfa Rohaczka mają też szansę wskoczyć na drugą pozycję, bo mają dwa punkty i jedno spotkanie rozegrane mniej od wicelidera GKS-u Tychy.

Plany utrzymania się w czołówce chcieli krakowianom pokrzyżować zawodnicy z Katowic i udawało im się do... szóstej minuty. Goście prowadzili po trafieniu Martina Przygrodzkiego, ale już półtorej minuty później wyrównał Sebastian Kowalówka.

Już po pierwszej tercji zanosiło się, że szybko będzie po meczu, ale GKS jeszcze raz postanowił spróbować swoich sił. Zdobył kontaktową bramkę, ale to tylko rozsierdziło krakowian. W ciągu kwadransa zdobyli aż sześć bramek, a katowiczanie odpowiedzieli tylko jedną. Dzięki temu Rohaczek mógł nawet zmienić bramkarza i blisko 10 minut zaliczył Mateusz Kulig.

W niedzielę Cracovia gra w Sanoku, Unia w Jastrzębiu, a Podhale w Tychach.



Comarch Cracovia - HC GKS Katowice9:3
Tercje: 3:1, 0:1, 6:1.

Bramki: 0:1 Przygrodzki (4.), 1:1 S. Kowalówka (6.), 2:1 Chmielewski (12.), 3:1 Słaboń (20.), 3:2 Bepierszcz (31.), 4:2 Noworyta (43.), 5:2 Piotrowski (46.), 6:2 Chmielewski (49.), 7:2 Laszkiewicz (51.), 8:2 Kozłowski (52.), 8:3 Szewczyk (56.), 9:3 Dvorzak (57).



Aksam Unia Oświęcim - Ciarko Sanok4:1
Tercje: 1:1, 1:0, 2:0



MMKS Podhale Nowy Targ - JKH GKS Jastrzębie1:8
Tercje: 1:2, 0:2, 0:4