Sport.pl

Comarch Cracovia i Aksam Unia Oświęcim buntują się przeciwko nowej lidze hokejowej

PRZEGLĄD PRASY. Przedstawiciele małopolskich klubów jeszcze nie podpisali dokumentów potwierdzających chęć gry w ekstralidze hokejowej.
Liga ma być zrewolucjonizowana i w końcu stać się zawodową, ale wiele punktów regulaminu jest kontrowersyjnych. M.in. liczba obcokrajowców w składzie (najwyżej ośmiu, a za każdego następnego klub musi zapłacić 25 tys. zł) czy play-off, w którym mogą zagrać wszystkie zespoły z sezonu zasadczniczego.

Spory są również wokół spraw marketingowych, bo każdy klub miałby oddać na rzecz PHL (Polska Hokej Liga) część powierzchni reklamowych na bandach, taflach i biletach.

- Najgorsze, że regulaminy aż mnożą się od błędów, są pełne dziur, nieścisłości. Na klub spadają same zobowiązania, tymczasem mamy pozbyć się części praw marketingowych i wizerunkowych. W pierwszej wersji sędziowie mieli być opłacani przez spółkę, teraz dowiadujemy się, że wszystko zostaje po staremu, czyli płacą kluby - mówi Tomasz Bałdys z Comarch Cracovii w "Dzienniku Polskim".

Sceptyczni wobec nowego regulaminu są też w Oświęcimiu. - Projekty są źle przygotowane, widać, że były dopinane na ostatnią chwilę. Na razie analizują je nasi prawnicy. [...] Wiem, że w interesie polskiego hokeja jest kompromis. Trzeba szukać nici porozumienia - powiedział Artur Januszyk, prezes Aksam Unii Oświęcim.

Na razie pod nowym regulaminem podpisało się tylko HC Katowice i Zagłębie Sosnowiec.

Więcej o: