Sport.pl

Sanocki koszmar Comarch Cracovii trwa [FOTO]

Krakowianie przegrali z Ciarko PBS Bankiem 2:3. Szansę na zwycięstwo i podreperowanie fatalnego bilansu z mistrzami Polski mieliby, gdyby przez całe spotkanie zaprezentowali się tak jak w ostatnich 10 minutach.
Piątkowa porażka była dla nich 18. w ostatnich 20 meczach z sanoczanami. Trudno uwierzyć w tak złą statystykę, skoro Cracovia jest najbardziej utytułowanym w ostatnich latach klubem w Polsce. Od dwóch sezonów w Ekstralidze organizacyjnie i sportowo dominuje jednak zespół z Podkarpacia.

Sanoczan stać było na to, by na ponad dwa miesiące zakontraktować występującego na co dzień w NHL Wojtka Wolskiego. W klubie spod Wawelu nie byli w zeszłym roku w stanie przekonać do pozostania Davida Kostucha. Kanadyjczyk polskiego pochodzenia w ojczyźnie grywa jedynie w amatorskich ligach, bo wolał pracę w rodzinnej firmie.

Przepaść między Ciarko a Cracovią widać także w tabeli. Mistrzowie Polski zdecydowanie przewodzą i są bliscy zapewnienia sobie pierwszego miejsca po rundzie zasadniczej. Według nowego regulaminu ta pozycja zapewni im automatyczny awans do półfinału. Na zmianie przepisów skorzysta także Cracovia, bo gdyby obowiązywały stare reguły, to drużyna nie mogłaby być pewna gry w play-off. Podopieczni Rudolfa Rohaczka chcą zająć czwarte miejsce, które dałoby im rozstawienie w ćwierćfinale. Paradoksalnie korzystniejsze byłoby dla nich zajęcie... szóstej pozycji, które spowodowałoby, że z sanoczanami zmierzyliby się ewentualnie w finale.

W meczach przeciwko Ciarko trener Rohaczek próbuje przechytrzyć rywali na różne sposoby. Przed piątkiem miał dwa razy więcej czasu na przygotowanie drużyny niż trener gości Stefan Mikes. Dodatkowe dni poświęcił na szlifowanie zaskakującej taktyki. Z pierwszego do trzeciego ataku przesunął kapitana Daniela Laszkiewicza, a w jego miejsce wstawił Arona Chmielewskiego.

Strategia nie wypaliła. Po dwóch tercjach drużyna przegrywała 0:3 i Czech wrócił do podstawowego ustawienia. Wtedy jego podopieczni zaczęli lepiej prezentować się na lodowisku. W końcówce strzelili dwie bramki, ale na to, by wyrównać, zabrakło im czasu.

- Po pierwszym golu, który padł po naszym fatalnym błędzie, nie dopuszczaliśmy przeciwników do bramki, gdy graliśmy pięciu na pięciu. Jeślibyśmy z kolei wykorzystali te fragmenty, kiedy na ławce kar siedzieli przeciwnicy, to wygralibyśmy to spotkanie - ocenił trener Rohaczek.

Comarch Cracovia - Ciarko PBS Bank Sanok 2:3

Tercje: 0:2, 0:1, 2:0.

Bramki: 0:1 Dziubiński (4., Gruszka - Malasiński), 0:2 Dronia (19., Kotaszka - Vozdecky), 0:3 Zapała (38., Wajda - Strzyżewski), 1:3 Valczak (54., Piotrowski - A. Kowalówka), 2:3 Chmielewski (56., Piotrowski - S. Kowalówka)

Cracovia: Radziszewski - Sznotala, Besch, L. Laszkiewicz, Słaboń, Chmielewski - Dudasz, Witowski, Dworzak, Valczak, Fojtik - A. Kowalówka, Noworyta, Piotrowski, S. Kowalówka, D. Laszkiewicz - Zieliński, Myjak, Kmiecik, Rutkowski, Kostecki

Ciarko: Odrobny - Mojżisz, Dronia, Strzyżowski, Zapała, Kolusz - Kotaszka, Wajda, Vozdecky, Bartosz, Vitek - Kubat, Rąpała, Gruszka, Dziubiński, Malasiński - Pociecha, Bułanowski, Biały, Milan, Radwański

1. Ciarko3481
2. GKS Tychy3466
3. JKH Jastrzębie3465
4. Cracovia3351
5. Unia Oświęcim3349
6. GKS Katowice3446
7. Zagłębie Sosnowiec3412
8. Nesta Toruń125
Więcej o: