Sport.pl

Hokej. Comarch Cracovia zagrała na piątkę i pokonała Ciarko Sanok

W sezonie zasadniczym krakowianie zupełnie nie radzili sobie z Ciarko PBS Bankiem. W drugim meczu finału PLH można było jednak odnieść wrażenie, że to zespół z Sanoka przegrał z gospodarzami aż dziewięć z 10 gier.
- Jeśli nie wygramy obydwu meczów u siebie, to w Sanoku będzie nam ciężko odrobić straty - przekonywał przed spotkaniem Leszek

Finał rozgrywany jest do czterech zwycięstw, a przed piątkowym spotkaniem podopieczni Rudolfa Rohaczka mieli już na koncie porażkę. Po meczu w Sanoku zarzucano im zbyt zachowawczą grę. Na Podkarpaciu Cracovia tylko w pierwszej tercji była równorzędnym rywalem dla Ciarko. Później głównie się broniła, ale o przegranej zdecydowała dopiero bramka strzelona w dogrywce przez Martina Vozdecky'ego. - Własna hala doda nam skrzydeł. Zagramy bardziej ofensywnie - podkreślał Laszkiewicz.

Cracovia ruszyła na rywali od pierwszej minuty. Grała agresywnie, a krążek starała się odbierać już pod bramką Ciarko. Prowadzenie objęła w 2. minucie. Petr Dworzak objechał bramkę gości, podał do Davida Kostucha, a ten z metra pokonał Przemysława Odrobnego. Wydawało się, że krakowianie pójdą za ciosem, ale dwa razy zabrakło im dokładności. Gola zdobyło za to Ciarko. Po uderzeniu Krystiana Dziubińskiego krążek przeleciał między parkanami Rafała Radziszewskiego. Z upływem czasu zespół trenera Rohaczka grał coraz bardziej chaotycznie, a inicjatywę zaczęła przejmować pierwsza drużyna sezonu zasadniczego. W 15. minucie wyszła na prowadzenie po trafieniu Marka Strzyżowskiego.

Zawodnicy Cracovii do odrabiania strat ruszyli dopiero w drugiej tercji. Pod bramką brakowało im jednak zimnej krwi. Mistrzowie Polski nie wykorzystali m.in. przewagi pięciu na trzech, choć grali w niej przez prawie półtorej minuty. Lepiej niż w ataku pozycyjnym poradzili sobie w kontrataku. Akcję wyprowadził Nicolas Besch. Francuski obrońca oddał strzał, a odbity przez bramkarza krążek dobił Rafał Martynowski. Dwie minuty przed przerwą gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Michał Piotrowski. Na początku ostatniej części prowadzenie podwyższył Kostuch, a piątą bramkę zdobył niesygnalizowanym strzałem Laszkiewicz.

W sumie hokeiści Ciarko na ławce kar spędzili aż 12 minut. Zawodnicy Cracovii byli upominani dwa razy rzadziej.

Stan rywalizacji wyrównali także gracze Aksam Unii Oświęcim i MMKS-u Podhale. Pierwsi rywalizują o trzecie miejsce z JKH GKS-em Jastrzębie i na wyjeździe pokonali rywali 3:0. Trudniejszą przeprawę mieli walczący o utrzymanie nowotarżanie, którzy wygraną zapewnili sobie dopiero po rzutach karnych. Decydującego wykorzystał Jarosław Różański. 36-letni napastnik był bohaterem spotkania. W regulaminowym czasie dwukrotnie pokonał Tomasza Witkowskiego.

Comarch Cracovia - Ciarko PBS Bank Sanok 5:2 (1:2, 2:0, 2:0)

Bramki: 1:0 Kostuch (2.), 1:1 Dziubiński (4.), 1:2 Strzyżowski (15.), 2:2 Martynowski (30.), 3:2 Piotrowski (38.), 4:2 Kostuch (43.) 5:2 L. Laszkiewicz (47.)

JKH GKS Jastrzębie - Aksam Unia Oświęcim 0:3 (0:0, 0:1, 0:2)

Bramki: 0:1 Jaros (40.), 0:2 Prochazka (53.), 0:3 Prochazka (60.)

MMKS Podhale Nowy Targ - Nesta Karawela Toruń 4:3 k. (1:1, 1:1, 1:1, d. 0:0, k. 2:1)

Bramki: 0:1 Kuchnicki (4.), 1:1 Różański (12.), 1:2 Bomastek (23.), 2:2 Różański (31.), 3:2 Jastrzębski (47.), 3:3 Kuchnicki (49.), 4:3 Różański (65.)

Więcej o:
Komentarze (2)
Hokej. Comarch Cracovia zagrała na piątkę i pokonała Ciarko Sanok
Zaloguj się
  • Gość: arron32

    Oceniono 1 raz 1

    Tak jest Cracovia mistrzem hokeja i tyle w temacie !!!!!!!!!!!!

  • mniechaj1

    Oceniono 2 razy 0

    HEJ! HEJA, HEJA! CRACOVIA MISTRZEM HOKEJA!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX