Podpisami w zarząd Podhala

HOKEJ NA LODZIE. Comarch Cracovia w sobotę na swoim lodzie (godz. 19) może zapewnić sobie awans do finału i skazać Aksam Unię Oświęcim na grę tylko o brązowy medal. Z kolei w Nowym Targu robi się coraz bardziej nerwowo, i to nie tylko na lodowisku.
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Cracovia wygrała wszystkie trzy mecze z Unią i do awansu brakuje jej tylko jednego zwycięstwa. Trener Rudolf Rohaczek asekuruje się, że zwycięzca rywalizacji jeszcze nie jest znany, oświęcimianie zapowiadają walkę na całego, ale inne rozstrzygnięcie niż awans mistrzów Polski byłoby sensacją.

Kluczowe było środowe spotkanie w Oświęcimiu, które Cracovia wygrała 5:4. - Wiedziałem, że będzie ciężko, ale nie spodziewałem się, że aż tak. Spokojnie mogło się skończyć dogrywką. Na szczęście fantastycznie bronił Rafał Radziszewski - przyznał Rohaczek, który kolejny raz podczas konferencji prasowej nie miał okazji spotkać się ze swoim przeciwnikiem.

Charles Franzen, trener Unii, już po pierwszym spotkaniu był zły na krakowskich działaczy, sugerował ustawienie spotkania, a później tłumaczył się, że wspólna konferencja szkoleniowców powinna się odbyć dopiero po zakończeniu całej rywalizacji. Zastępował go więc asystent Tomasz Piątek, a ostatnio nawet kierownik techniczny Waldemar Klisiak. - W sobotę w Krakowie na pewno się nie poddamy. Trochę brakuje nam szczęścia, ale najwyraźniej sprzyja ono lepszym - przyznaje olimpijczyk z Albertville.

Jeśli Cracovia nie przypieczętuje awansu dziś, to kolejną szansę będzie miała na swoim lodzie w niedzielę. W takiej samej sytuacji jak mistrzowie Polski jest Ciarko Sanok, które w drugim półfinale prowadzi z JKH GKS-em Jastrzębie 3:0.

Coraz goręcej robi się w Nowym Targu. MMKS Podhale w rywalizacji o miejsca 5.-8. przegrywa z GKS-em 0:3 i wiele wskazuje na to, że już dziś w Tychach zapadnie rozstrzygnięcie. Jeśli nowotarżanie przegrają, zagrają o utrzymanie w ekstralidze z Zagłębiem lub Nestą Toruń (sosnowiczanie prowadzą 2:1).

Wobec kłopotów Podhala sytuacją postanowili zająć się fani, m.in. są w trakcie rejestrowania stowarzyszenia kibiców, a przed ostatnim spotkaniem zbierali podpisy pod żądaniem dymisji zarządu 19-krotnych mistrzów Polski. Akcja prowadzona jest pod hasłem: "Dość już waszych nieudolnych rządów! Żądamy dymisji zarządu!", a w dniu meczu poparły ją 263 osoby.

Więcej o Comarch Cracovii na krakow.sport.pl