W hokeju koniec żartów - startuje play off

W niedzielę (godz. 19) pierwsza małopolska bitwa o finał: Comarch Cracovia - Aksam Unia Oświęcim. Walkę o utrzymanie zaczyna MMKS Podhale
Po 168 meczach, 2482 golach i jeszcze większej liczbie kar zaczyna się najważniejszy etap rywalizacji o tytuł. Dzięki lepszej postawie w rundzie zasadniczej sezonu krakowianie ewentualny siódmy mecz z Unią zagrają na swoim lodowisku, ale na tym ich przewaga się kończy.

Jeszcze kilka tygodni temu mistrzowie Polski byliby - przynajmniej statystycznie - spokojni o awans. Przez półtora roku regularnie bili Unię, ale receptę na psychiczny dołek oświęcimian znalazł nowy trener Charles Franzen.

Szwed już w pierwszym meczu pokonał zawodników trenera Rudolfa Rohaczka, trzy tygodnie później wygrał też na lodowisku w Krakowie, a kartę odwrócili na dobre w ostatnim spotkaniu przed play-off i teraz to krakowianie mają serię trzech porażek z rzędu. - Ale to bez znaczenia. Nawet gdybyśmy przegrali z nimi po kolei 20 meczów, to teraz i tak gra zaczyna się od nowa - podkreśla trener Rohaczek.

Tomasz Piątek, drugi trener Unii: - Zapowiadają się wyrównane spotkania. Zwycięży zespół, który popełni mniej błędów i zagra bardziej konsekwentnie.

Na Unię mistrzowie Polski przygotowali specjalną broń, bo do drużyny po pięciu miesiącach dołączył David Kostuch. Napastnik wrócił z Kanady, wziął urlop w firmie budowlanej ojca i postanowił pomóc w obronie mistrzostwa.

Karierę wznowił jednak tylko na kilka tygodni i mimo niespełna 25 lat po zakończeniu sezonu zamierza na dobre przestać grać w hokeja. - Polubiłem nową pracę. Ze sportem nie żegnam się definitywnie, ale zawodowa gra nie wchodzi już w rachubę - podkreśla napastnik.

Rohaczek: - Chciałbym, by David występował dłużej, ale on chce być bliżej domu. Szkoda... Teraz nie widzę różnicy między Kostuchem z poprzedniego sezonu a np. piątkowego treningu. Kondycyjnie wygląda bardzo dobrze. Wiem, co potrafi i wrócimy do starego ataku z Rafałem Martynowskim, Peterem Dvorzakiem i Kostuchem. Jeśli ta formacja zaprezentuje formę z poprzednich play-offów, to końcówka może być podobna.

Rywalizacja w półfinale trwa do czterech wygranych. Zwycięzca zagra o złote medale z Ciarko Sanok lub JKH GKS-em Jastrzębie.

Do czterech zwycięstw gra się również o utrzymanie. Podhale zacznie rywalizację w niedzielę w Tychach. Jeśli będzie słabsze od GKS-u, o pozostanie w ekstralidze zmierzy się z Nestą Toruń lub Zagłębiem Sosnowiec.