David Kostuch: Może zostanę skautem Comarch Cracovii

Kanadyjski napastnik niedawno wrócił do Krakowa. W lecie niespodziewanie zostawił klub, choć obowiązywał go jeszcze roczny kontrakt.
Zawodnik tłumaczył, że zrobił to, bo dostał atrakcyjną ofertę z ojczyzny. Nie pochodziła ona jednak z klubu hokejowego. Kostuch skończył uczelnię o profilu ekologicznym i podjął pracę w firmie. Teraz ma trochę wolnego czasu, więc postanowił wrócić do Krakowa i pomóc drużynie w obronie tytułu. - Po sezonie kończę karierę. Definitywnie nie żegnam się z hokejem, ale nie będę już grał. Chcę skoncentrować się na pracy - mówi Kostuch. - Czy nie żałuję, że podjąłem taką decyzję? Prędzej czy później i tak musiałem skończyć z hokejem. Zależy mi na tym, by być blisko domu. Nie mogę mieszkać tu i co chwilę latać do Kanady.

Rudolf Rohaczek, trener Comarch Cracovii: - Szkoda, że Dawid nie będzie już z nami grał. Tak postanowił i musimy to uszanować.

Nie oznacza to jednak, że po zakończeniu sezonu hokeista nie będzie już współpracował z krakowianami. - Czy chciałbym być skautem Cracovii? Czemu nie. Znam wielu zawodników w ojczyźnie - odpowiada Kostuch.

Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »