Puchar Kontynentalny. Ondriej Raszka dostał telefon od trenera i musiał bronić

Czeski bramkarz nieoczekiwanie stanął między słupkami Comarch Cracovii w drugim meczu półfinałowego turnieju Pucharu Kontynentalnego z Donbassem Donieck. Dał sobie strzelić trzy gole, a i tak był bohaterem krakowian.
Więcej o Cracovii na krakow.sport.pl

Przed wyjazdem do Doniecka mistrzowie Polski liczyli głównie na dobrą postawę Rafała Radziszewskiego. Podstawowy bramkarz Cracovii zagrał w piątkowym meczu przeciwko Rubinowi Tiumeń, ale nie zachwycił (krakowianie przegrali 1:6).

W sobotę przeciwko Donbassowi bronił już Raszka. Mistrzowie Polski przegrali 1:3, ale trener Rudolf Rohaczek bez wahania wybrał go na najlepszego zawodnika zespołu. - Decyzja o zmianie bramkarza była dobra - twierdzi szkoleniowiec.

Raszka przyznaje: - Byłem zaskoczony, że dostałem szansę. Dzień wcześniej trener Rohaczek zadzwonił do mnie wieczorem i powiedział, bym się przygotował. Od dwóch miesięcy nie broniłem przez cały mecz i byłem głodny gry.

W niedzielę krakowianie pożegnają się z Pucharem Kontynentalnym meczem z łotewskim Metalurgiem Lipawa (godz. 13.30 czasu polskiego). - Chcemy wygrać. Już przeciwko Donbassowi pokazaliśmy, że potrafimy grać przeciwko silnym zespołom - zapewnia Raszka.

Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »