Puchar Kontynentalny. Damian Słaboń: Donieck to taki ukraiński Śląsk

- Dostaliśmy srogą lekcję i teraz musimy zagrać na 150 proc., bo w Polsce na tak wysokim poziomie się nie gra - przyznaje Damian Słaboń, napastnik Comarch Cracovii. W piątek krakowianie przegrali z Rubinem Tiumeń (1:6), w sobotę grają z miejscowym Donbassem Donieck
Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Jarosław K. Kowal: Co najbardziej rzucało się w oczy w grze Rubinu?

Damian Słaboń, napastnik Comarch Cracovii: - Rywale w ogóle nie tracili krążka, nigdy nie wybijali go na oślep. Z drugiej strony traciliśmy gole po indywidualnych błędach i gdybyśmy ich uniknęli, to wynik mógłby być inni. Małym pocieszeniem jest bramka Leszka Laszkiewicza, który przejechał z krążkiem całe lodowisko. Chyba jednak wyszliśmy na to spotkanie zbyt przestraszeni.

W sobotę trzeba się spodziewać, że poprzeczka będzie wisiała na podobnym poziomie.

- To prawda, dlatego wszyscy muszą zagrać z większym zaangażowaniem. Po spotkaniu z Rubinem powiedzieliśmy sobie w szatni kilka ostrych słów, ale być może będziemy potrzebować kolejnego zebrania. Dostaliśmy lekcję, ale musimy walczyć na 150 procent, bo w Polsce spotkań na takich poziomie nie ma.

To znaczy, że nawet po trzech porażkach, ale przyzwoitej grze wyjedziecie stąd zadowoleni?

- Dostaliśmy lekcję, ale nie przyjmujemy możliwości porażki we wszystkich spotkaniach. Z teoretycznie najsłabszym rywalem zagramy w niedzielę. Już w ubiegłym roku pokazaliśmy, że możemy wygrać z Metalurgiem Lipawa.

Ale od tamtego czasu Łotysze wzmocnili się, a wy osłabiliście.

- W sierpniu przegrałem z tą drużyną w reprezentacji Polski, więc dobrze wiem, że to zupełnie inna drużyna niż przed rokiem. Ale na razie jest 0:0, wszystko przed nami. Tylko walką i zaangażowaniem możemy coś zdziałać.

Z innej beczki: zwiedziliście już Donieck?

- Na razie nie. Jednak Donieck to taki ukraiński Śląsk, więc atrakcji turystycznych tu nie ma. Mieszkamy jednak blisko pięknego stadionu Szachtara [Donbass Arena budowany z myślą o mistrzostwach Europy w 2012 r. - przyp. red.] i w niedzielę będziemy chcieli zobaczyć go od wewnątrz.