Sport.pl

Puchar Kontynentalny. Comarch Cracovia dostała lekcję od Rosjan

Mistrzowie Polski przez pół meczu z Rubinem Tiumeń mogli wierzyć, że uda się sprawić sensację, ale Rosjanie sprowadzili ich na ziemię. Krakowianie przegrali 1:6 i musiałby zdarzyć się cud, by awansowali do finału Pucharu Kontynentalnego.
Więcej o Comarch Cracovii na krakow.sport.pl

Gdyby o zwycięstwie decydowało doświadczenie w europejskich pucharach, to Cracovia miałaby je jak w banku. Krakowianie w Pucharze Kontynentalnym biorą udział po raz piąty, a Rosjanie to debiutanci.

Za to zawodnicy z Tiumenia są liderami konferencji wschodniej silnej rosyjskiej Wyższej Hokejowej Ligi (drugi poziom rozgrywek), dlatego byli zdecydowanymi faworytami. - Dobrze wiemy, z kim gramy. Przyjechaliśmy tu po dobry wynik, ale też po naukę - mówił niedługo po przylocie do Doniecka Aron Chmielewski, napastnik Comarch Cracovii.

W czasie meczu trybuny 4-tysięcznej hali świeciły pustkami. Miejscowi fani czekali na wieczorny mecz tutejszego Donbassu. Kibice z Krakowa nie zdążyli na początek meczu, bo ich autobus zepsuł się na przedmieściach Doniecka i ostatnie kilometry musieli pokonywać na własną rękę. Dlatego dopiero na początku drugiej tercji grupka polskich kibiców pojawiła się z transparentami i rozpoczęła doping.

Fani niewiele stracili, bo w pierwszej tercji Rosjanie prowadzili grę. Co prawda nie forsowali tempa, ale pokazali spokojny i dojrzały hokej. Ozdobą była bramka Antoliego Wasiliewa, który osiem sekund przed końcem pierwszej części z powietrza uderzył podbity krążek i zaskoczył Rafała Radziszewskiego, bramkarza krakowian.

Ale od spraw beznadziejnych Cracovia ma Leszka Laszkiewicza. Młodszy z braci próbował straszyć Rosjan indywidualnymi akcjami i po jednej z nich trafił w okienko. Kibice z Krakowa musieli zadowolić się ładną bramką swojego ulubieńca, bo potem strzelali już tylko hokeiści z WHL. Wygrali 6:1.

W sobotę mistrzów Polski czeka jeszcze trudniejsze zadanie, bo zmierzą się z miejscowym Donbassem, który w WHL jest liderem konferencji zachodniej. Rozgrywki kończą w niedzielę meczem przeciwko łotewskiemu Metalurgowi Lipawa. - Może jedynie z nimi uda wam się wygrać - ocenia Witalij Semenczenko, były hokeista Podhala Nowy Targ, którego spotkaliśmy na trybunach.

Do finału, który zostanie rozegrany w styczniu we francuskim Rouen, awansuje tylko zwycięzca grupy.

Zobacz, jak hokeiści Comarch Cracovii przygotowują się do Pucharu Kontynentalnego [FOTO]

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym mieście na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Comarch Cracovia - Rubin Tumień 1:6

Tercje: 0:2, 1:2, 0:2

Bramki: 0:1 Głusew (9.), 0:2 Wasiliew (20.), 1:2 L. Laszkiewicz (28.), 1:3 Żmajew (32.), 1:4 Woloszenko (40.), 1:5 Galanow (42.), 1:6 Wołoszenko (47.)

Cracovia: Radziszewski - Wajda, Besch, L. Laszkiweicz, Słaboń, Sarnik - Prokop, Immonen, Chmielewski, Dvorzak, Sucharski - Wilczek, Sznotala, Piotrowski, Rutkowski, Martynowski - Dulęba, Lenius,, Kosidło, Horowski, Cieślicki

Więcej o: