Leszek Laszkiewicz: Oby Rafał Radziszewski miał w Doniecku swoje dni

PRZEGLĄD PRASY. - Mamy słabszy skład niż przed rokiem, ale nie jedziemy do Doniecka na wycieczkę. Dużo będzie zależeć od postawy naszego bramkarza. Już nieraz był podporą zespołu - przekonuje w rozmowie z ?Dziennikiem Polskim? napastnik Comarch Cracovii.
Więcej o Comarch Cracovii na krakow.sport.pl

Piątkowym meczem z Rubinem Tiumeń hokeiści mistrzów Polski rozpoczną zmagania w półfinałowym turnieju Pucharu Kontynentalnego. Poza rosyjskim zespołem zagrają także z ukraińskim Donbasem Donieck i łotewskim Metalurgsem Lipawa. - Dwa pierwsze zespoły preferują szkołę rosyjską - uważa Laszkiewicz. - Metalurgs jest nam dobrze znany. Wygraliśmy z nimi w zeszłym sezonie, ale w tym mają mocniejszy skład. Grałem przeciwko nim w sierpniu w reprezentacji Polski i ograli nas 4:1. Dobrze jeżdżą na łyżwach, są bardzo waleczni, bojowi.

Dla Laszkiewicza będzie to czwarty występ w europejskich rozgrywkach. - Pierwsze podejście było w 2006 roku - wspomina. - Byliśmy gospodarzami turnieju kwalifikacyjnego, ale ówczesne lodowisko przy ul. Siedleckiego nie nadawało się do rozgrywania międzynarodowych zawodów, dlatego turniej odbył się w Oświęcimiu. Zajęliśmy w nim drugie miejsce i odpadliśmy. W 2008 roku nie pojechałem na turniej na Litwie, bo miałem złamany palec ręki. (...) Rok później był niezapomniany turniej kwalifikacyjny w Krakowie. Po raz pierwszy w historii startów zajęliśmy w nim pierwsze miejsce. Awansowaliśmy do półfinału, gdzie nie daliśmy plamy, walczyliśmy z rywalami jak równy z równym, potrafiliśmy pokonać silny zespół z Kijowa, zajęliśmy trzecie miejsce.

W zeszłym roku Cracovia wygrała ćwierćfinałowy turniej w Tilburgu, a w półfinale uplasowała się na trzeciej pozycji. W Rouen wygrała dwa mecze i poniosła porażkę.

Wisła Can-Pack, Comarch Cracovia, Muszynianka... Cały sport z Krakowa i okolic na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Luksusy dla Holendrów w Krakowie [GALERIA]