Sport.pl

Comarch Cracovia w mieście zmarzniętych róż

Z jednej strony plac Lenina i stare łady krążące wokół, a z drugiej ultranowoczesny stadion piłkarski i lodowisko, o jakim mistrzowie Polski mogą na razie pomarzyć - oto Donieck, gdzie hokeiści Comarch Cracovii spróbują sprawić sensację i awansować do finału Pucharu Kontynentalnego.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Cracovii tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

W ubiegłym roku krakowianie rozpoczęli udział w najważniejszych klubowych rozgrywkach międzynarodowych od ćwierćfinału w holenderskim Tilburgu, który wygrali. Potem we francuskim Rouen omal nie sprawili sensacji. Wtedy ostatecznie nie udało się awansować do finału.

Na Ukrainie od razu startują z wyższego szczebla, ale przez ekspertów są skazywani na pożarcie. - Przyjechaliśmy na Ukrainę po dobry wynik, ale też po naukę. Gramy w końcu przeciwko zespołom z czołówki światowego hokeja - twierdzi Aron Chmielewski, napastnik Cracovii.

O Doniecku mówi się, że to "miasto róż", ale poza potoczną nazwą niczym nie przyciąga turystów. Hokeiści zza okien hotelowych pokojów widzą co prawda imponujący stadion Donbass Arena wybudowany na Euro 2012, ale dalej witają ich oszronione zwiędnięte krzewy i dumnie prężący się z pomnika Włodzimierz Lenin.

- Da się wyczuć, że to przemysłowe miasto, gdzie czas stanął w miejscu. Z drugiej strony Donieck się rozwija. Stadion i hotele wybudowane na przyszłoroczne mistrzostwa Europy to bajka. Ale my nie przyjechaliśmy tu dla atrakcji turystycznych i wypadów na miasto nie planujemy - zapewnia Rudolf Rohaczek, trener Cracovii.

Nie trzeba być spostrzegawczym, by zauważyć, że w Doniecku rozpoczyna się turniej. Nad mostem prowadzącym w kierunku czterotysięcznej hali hokejowej wywieszony jest duży transparent, słupy oklejone są plakatami, a ogromny telebim wyświetla film o Pucharze Kontynentalnym.

Tylko w czwartkowych gazetach nie było o nim wzmianki. Na czołówki trafił środowy mecz Szachtara Donieck z FC Porto w piłkarskiej Lidze Mistrzów.

Klub budowany za miliony hrywien wyjmowanych z kieszeni jednego z najbogatszych Europejczyków - Rinata Achmetowa - w hierarchii mieszkańców zajmuje pierwsze miejsce we wszystkich kategoriach. - Ach tam, przegrali 0:2! - macha ręką miejscowa sprzedawczyni, która za nic nie przypomina stereotypowego kibica, ale przecież wyniki Szachtara śledzi tu prawie każdy.

W Doniecku mówiło się nawet, że wydobycie węgla rośnie, kiedy drużyna wygrywa. - A zespół hokejowy? Też mamy, ale już nie taki dobry - śmieje się zza lady starsza kobieta. Ale Donbass Donieck to wcale nie byle jaka drużyna, bo z powodzeniem występuje w rosyjskiej Wyższej Hokejowej Lidze (drugi poziom rozgrywek), a ta stoi na wyższym poziomie od polskiej ekstraligi.

Krakowianie zmierzą się z gospodarzami jutro, a dziś grają z Rubinem Tiumeń (godz. 13.30 czasu polskiego, transmisja na www.malopolskatv.pl), innym przedstawicielem WHL. Turniej zakończą w niedzielę spotkaniem z Metalurgiem Lipawa. W ubiegłym roku w Rouen wygrali z Łotyszami, ale od tamtej pory rywale się wzmocnili, a Cracovia osłabiła. - Dlatego każdy zdobyty punkt będzie dla nas sukcesem. Dopuszczam do siebie porażki, ale musimy zostawić na lodzie serce - przekonuje trener Rohaczek.

Jeśli mistrzom Polski uda się sprawić sensację i wygrać grupę, to w połowie stycznia wystąpią w finale w Rouen.

Luksusowo? Zobacz gdzie Anglicy zamieszkają w Krakowie na Euro


Więcej o:
Komentarze (1)
Comarch Cracovia w mieście zmarzniętych róż
Zaloguj się
  • Gość: gość portalu

    0

    Polecam ranking najlepszych reklamówek piłkarskich. Gwiazdy światowej piłki w świetnych reklamach Nike, Pepsi i Adidasa.
    na stronie:
    czasfutbolu. pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX