Próba generalna przed Pucharem Kontynentalnym

Hokeiści Comarch Cracovii nie chcą, ale muszą we wtorek (godz. 18) zagrać z GKS-em Tychy dwa dni przed wylotem do Doniecka.
Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »

Mistrzowie Polski chcieli przełożyć spotkanie, by mieć więcej czasu na przygotowania do Pucharu Kontynentalnego, ale Polski Związek Hokeja na Lodzie się nie zgodził. W niedzielę wygrali trudny mecz z Aksam Unią Oświęcim. - Przed występami w pucharach są w ciężkiej sytuacji, bo patrząc na grę i sytuację kadrową, mają mniejsze możliwości niż w ubiegłym roku - ocenia Roman Steblecki, były reprezentant Polski, legenda Cracovii.

Trener Rudolf Rohaczek: - Ale w poprzednich latach udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie rywalizować z silniejszymi. Teraz też tak będzie, jeśli dobierzemy odpowiednią taktykę, a nasz bramkarz będzie bronił tak dobrze jak ostatnio.

Do Doniecka krakowianie wylatują w czwartek rano. Oprócz gospodarzy zmierzą się z rosyjskim Rubinem Tiumeń i łotewskim Metalurgiem Lipawa. - Każde zwycięstwo będzie sukcesem - podkreśla Steblecki.

Ale wcześniej muszą wygrać z GKS-em, który w tym sezonie ma sposób na mistrzów Polski. Zespołowi z Tychów zdarzały się porażki ze słabymi Zagłębiem Sosnowiec czy Nestą Toruń, ale z Cracovią jeszcze nie przegrał. Jednak tym razem pod Wawel przyjedzie bez kilku zawodników. Przeciwko byłym kolegom nie zagra m.in. Grzegorz Pasiut, który zwichnął bark i czeka go operacja.

Na kolejną porażkę nie może pozwolić sobie Aksam Unia, jeśli chce załapać się do play-off. Dziś będzie faworytem meczu w Sosnowcu z Zagłębiem. - Mam nadzieję, że odwrócimy złą kartę - mówi Charles Franzen, szwedzki szkoleniowiec Unii.

Na wygraną oświęcimian liczą hokeiści ostatniego w tabeli MMKS-u Podhale, którzy podejmą przedostatnią Nestę Toruń (godz. 18).