Rudolf Rohaczek kiedyś wygrał 21:3, ale 18:1 po raz pierwszy

Czeski szkoleniowiec prowadzi hokejową Cracovię od 2004 r., ale tak okazałego zwycięstwa jak w meczu z Nestą Toruń wcześniej z tą drużyną nie odniósł.
Więcej o sporcie w Małopolsce na krakow.sport.pl

W piątek krakowianie pokonali beniaminka 18:1. - Dostaliśmy lanie. Najłatwiej byłoby schować głowę w piasek, ale zamiast tego musimy to przemyśleć - kręcił głową Wieslaw Walicki, trener torunian.

Tak wysokiego zwycięstwa pod Wawelem nie pamiętali nawet leciwi kibice. - To był bardzo udany mecz. Graliśmy dobrze kombinacyjnie, wykorzystywaliśmy przewagi, a rywalowi nie pomogła zmiana bramkarzy. Po stracie pierwszych kilku bramek rywalowi grało się trudno. Ciężko w takich chwilach o motywację - podkreśla Rohaczek.

Przyznaje, że jako trener nigdy wcześniej nie wygrał różnicą 17 goli. Przed laty zagrał za to w derbach Śląska Cieszyńskiego pomiędzy zespołami z Karwiny i Trzyńca. - To był ważny mecz. Na trybunach osiem tysięcy ludzi, a my wygraliśmy 21:3. Ile strzeliłem goli? Już nie pamiętam, bo to dawno było - śmieje się Rohaczek.