Sport.pl

W obronie Cracovii nie ma pewniaków

Kontuzje sprawiły, że Jurij Szatałow ma problemy z defensywą. Prędzej będzie jednak eksperymentował, niż sięgnie po... skreślonych zawodników
W piątkowym meczu ze Śląskiem Wrocław z powodu kontuzji nie zagrał Serb Milosz Kosanović. Już po 19 minutach zszedł Bośniak Vule Trivunović. Obydwaj należą do ulubieńców Szatałowa. Pierwszy dostał szansę już w jesiennym debiucie szkoleniowca, drugi z racji doświadczenia ma być fundamentem defensywy.

Trivunović, najlepszy piłkarz bośniackiej ekstraklasy w ubiegłym sezonie, podczas meczu ze Śląskiem niefortunnie stanął i nabawił się urazu. - Vule ma skręcony staw skokowy, jego leczenie może potrwać nawet ponad dwa tygodnie. Dlatego wróci na boisko dopiero po przerwie na mecze reprezentacji - wyjaśnia Dietmar Brehmer, drugi trener Cracovii.

Wczoraj 28-letni stoper oglądał trening kolegów z klubowej restauracji. - Na razie noga boli, z trudem chodzę. Codziennie jestem na rehabilitacji i może będzie lepiej. Martwi mnie to, że opuszczę prestiżowy mecz z Lechem Poznań - mówi Trivunović.

Kontuzje psują szyki trenerowi przed starciem z mistrzem Polski. Gdyby któryś ze stoperów (wczoraj Kosanović wrócił już do lekkich treningów) nie zdążył wyleczyć się do niedzielnego meczu, Szatałow będzie zmuszony postawić na środku defensywy Łukasza Nawotczyńskiego i Mariana Jarabicę. We Wrocławiu obrona nie była zbyt szczelna głównie za sprawą błędów Słowaka.

- Urazy to element życia piłkarza. To nie będą łatwe dwa tygodnie, bo o wiele bardziej wolę trenować, niż patrzeć na poczynania kolegów - mówi Trivunović. - Czy dzięki temu zwiedzę Kraków? Już to zrobiłem, bo żona z synem dojadą do mnie dopiero latem, więc zwykle po treningach się nudzę.

Na bokach obrony mogą występować Andraż Struna i Bojan Puzigaca, jednak akcje tego drugiego stoją niżej niż Kosanovicia. Hesdeya Suarta trener widzi w roli skrzydłowego, a Łukasz Mierzejewski cały czas przechodzi rehabilitację po operacji.

Od czasu, gdy pozyskani zimą piłkarze dołączyli do drużyny, podopieczni Szatałowa ani razu nie wystąpili w tym samym ustawieniu w defensywie. W pięciu sparingach i dwóch meczach ligowych szkoleniowiec próbował różnych wariantów i nie stronił od eksperymentów. Na lewej stronie występowali np. Kosanović i Struna, a na prawej Jarabica.

W roli stopera raczej nie sprawdzi np. Arkadiusza Radomskiego, któremu jesienią szansę dyrygowania obroną dał Rafał Ulatowski, poprzedni szkoleniowiec krakowian. Wątpliwe też, by Szatałow zdecydował się sięgnąć po posiłki z rezerw. Już na początku sezonu skreślił Marka Wasiluka i Krzysztofa Janusa, a działacze nie zgadzają się na powrót do pierwszego zespołu Przemysława Kuliga. Z tą trójką Cracovia chce rozwiązać umowy.