Sport.pl

Nowi piłkarze Cracovii - podrażnieni, nie wypaleni

Wojciech Kaczmarek to trzeci zawodnik z polskiej ligi zakontraktowany zimą przez Cracovię. Cała trójka w rundzie jesiennej rozegrała w sumie w ekstraklasie zaledwie 92 minuty
Kaczmarek, podobnie jak wcześniej zakontraktowani Łukasz Nawotczyński i Piotr Giza, też był niechciany w poprzednim klubie. Gdy Śląsk kupił Rafała Gikiewicza, natychmiast rozwiązano z nim umowę.

- Jak tylko stałem się wolnym graczem, przyjechałem do Krakowa. We Wrocławiu przegrałem rywalizację na starcie z Marianem Kelemenem, choć robiłem, co mogłem. Konkurent przychodził do klubu jako numer jeden - zapewnia Kaczmarek, który podpisał 2,5-letni kontrakt i będzie występował z numerem 83.

Przez ostatni rok rozegrał jeden mecz w ekstraklasie. Czy taka statystyka nie budziła wątpliwości działaczy Cracovii? - To powinno martwić trenera. Szkoleniowiec podjął decyzję o jego zatrudnieniu. Mamy nadzieję, że to świetny wybór - podkreśla Jakub Tabisz, wiceprezes klubu.

Trener Jurij Szatałow zapowiada, że w Krakowie jego były podopieczny z Kani Gostyń wcale nie będzie miał łatwo. - Do Wojtka dołączy jeszcze jeden bramkarz, z którym będą konkurować o miejsce w bramce - stwierdza szkoleniowiec.

Niewykluczone, że krakowianie podpiszą kontrakt z Mateuszem Bąkiem. Interesowali się też pozyskaniem Szymona Gąsińskiego z Polonii Bytom. Kaczmarek to nie jest ostatni piłkarz z polskiej ligi, który wzmocni Cracovię. Działacze złożyli propozycję wypożyczenia Krzysztofa Króla z Jagiellonii Białystok.

Trener Szatałow szuka lewego obrońcy, bo jesienią nie błyszczał żaden z kandydatów na tę pozycję. 24-letni Król, były młodzieżowy reprezentant Polski i zawodnik rezerw Realu Madryt ostatni rok spędził w Chicago Fire. W MLS zagrał w 19 meczach, a klub nie zdecydował się na wykupienie obrońcy. - Cracovia? Nie dostaliśmy propozycji kontraktu indywidualnego - ucina menedżer.

Toczą się rozmowy na temat rozwiązania kontraktu Radosława Matusiaka. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że piłkarz ma ofertę z greckiego Panioniosu Ateny. Gdyby strony nie doszły do porozumienia, napastnik spędziłby rundę wiosenną w Młodej Ekstraklasy. - Matusiak na pewno nie będzie grał w Cracovii. Co będzie robił? Będzie trenował - ucina Tabisz.

Andrzej Iwan, ekspert Orange Sport, były reprezentant Polski i Wisły:

- Trener Szatałow stawia na piłkarzy utalentowanych, ale charakternych. Jesienią prawie nie grali, ale każdy medal ma dwie strony. Wracają do ligowej piłki, są głodni gry, a przecież umiejętności i techniki się nie zapomina. Zdają sobie sprawę, że zbliżają się do trzydziestki i dostają może ostatnią szansę w karierze. Giza to piłkarz o nieprzeciętnym talencie, podobnie jak Nawotczyński. Jeszcze zanim trafił do Wisły, byłem pewien, że będzie fundamentem obrony reprezentacji. Zawiodła psychika, bo umiejętności były. Kaczmarka też pamiętam z gry w rezerwach Wisły. Wojtek się nie obrazi, jak powiem, że był z niego kawał lenia i zahamował swój rozwój. Nie spodziewałem się wtedy, że zagra w ekstraklasie. Dziś to zawodnicy po przejściach, ale przecież nie wypaleni. Skoro Cracovii nie wiodło się z gwiazdami, może do utrzymania potrzeba walczaków?