Nieopierzeni strażacy Cracovii

Wraz ze startem przygotowań do rundy wiosennej w krakowskim klubie rozpoczęło się wielkie testowanie kandydatów do drużyny. Szóstkę szczęśliwców łączą brak doświadczenia i słowiańskie korzenie
W piątek na zajęciach trener Jurij Szatałow miał do dyspozycji aż 27 graczy, ale tylko jednego bramkarza pierwszego zespołu - Serba Milosza Budakovicia. Na zajęciach zabrakło Saidiego Ntibazonkizy (dostał zgodę na późniejszy powrót), Łukasza Merdy i Radosława Matusiaka. Dwaj ostatni opuszczą Cracovię, być może ich śladem pójdzie Michał Goliński, który ma propozycję z ekstraklasy.

Szatałow wraz z Tomaszem Rząsą, dyrektorem sportowym klubu, w piątek przyglądali się umiejętnościom szóstki testowanych zawodników. Najlepiej wypadł 22-letni Dawid Krieger, napastnik rezerw niemieckiego Energie Cottbus, który podczas gierki zdobył dwie bramki. - W klubie usłyszałem, że nie mam szans złapania się do składu pierwszej drużyny, i dostałem wolną rękę w poszukiwaniu pracodawcy. Cracovia to dobry wybór dla tak młodego zawodnika, bo wciąż mógłbym się rozwijać - mówił Krieger.

Najbliżej transferu jest jednak Paweł Iwanicki, ostatnio lewoskrzydłowy Warty Poznań. W tym klubie 25-letni gracz brylował, ale złapał kontuzję i na jej leczenie poświęcił większość rundy jesiennej. Iwanicki, który grę w piłkę łączył do niedawna z pracą w straży pożarnej, ma też ofertę z pierwszoligowego ŁKS-u.

- Propozycja testów w Krakowie to dla mnie zaskoczenie, bo przecież ostatnio częściej leczyłem urazy, niż grałem w piłkę. Cracovia jest ostatnia w tabeli, ale występuje w ekstraklasie. Jak każdy chciałbym spróbować sił na wyższym poziomie - podkreśla Iwanicki, który jest wolnym graczem.

Spośród czwórki zagranicznych piłkarzy najlepsze CV ma, wydaje się, Paweł Płaskonnyj, wychowanek Lokomotiwu Moskwa. 25-letni stoper ma na koncie 13 meczów w reprezentacji Białorusi, występy w greckim Panioniosie Ateny i zerwaną umowę z rosyjskim FK Chimki. Ostatnio reprezentował Nemana Grodno, ale 10. klub białoruskiej ekstraklasy wystawił go na listę transferową.

22-letni Ukraińcy Jurij Furta i Andrij Sahajdak to wychowankowie akademii Karpat Lwów. Pierwszy to napastnik. Na koncie ma dwa mecze w młodzieżowej reprezentacji, ostatnio występował w PFK Oleksandrii, liderze I ligi ukraińskiej. Sahajdak, lewy obrońca, całą karierę spędził w rezerwach Karpat, w pierwszym zespole nie wystąpił ani razu.

Bronislav Vejnović to środkowy pomocnik FK Indija, 12. zespołu serbskiej Super Ligi. Ściągnięty przed sezonem z Mladosta Apatin 22-letni Serb nie wywalczył miejsca w składzie i w rundzie jesiennej zagrał dwa mecze, ale w żadnym nie dotrwał do 90. minuty.

W przyszłym tygodniu podopieczni trenera Szatałowa będą trenować w Krakowie, potem wyjadą na turniej Remes Cup i zgrupowanie w Jarocinie.