Sport.pl

Rozrywany przez... agentów trafi na Kałuży

Cracovia najprawdopodobniej kupi Charlesa Nwaogu z Floty Świnoujście. Zanim do tego dojdzie, nigeryjski napastnik musi rozwiązać problemy... ze swoimi menedżerami
Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »

Lider klasyfikacji strzelców I ligi podpisał umowy z czterema różnymi pośrednikami, m.in. Jarosławem Kołakowskim oraz czeską agencją FOX Holding. To właśnie południowi sąsiedzi, którzy działają na polskim, czeskim i słowackim rynku, chwalą się na stronie internetowej prawami do zawodnika.

Czesi zapewniają, że współpracę z Nigeryjczykiem rozpoczęli ponad półtora roku temu, gdy ten nie miał się gdzie podziać po odejściu z Odry Opole (wcześniej grał m.in. w rezerwach Polonii Warszawa i Zniczu Pruszków). Później Nwaogu miał nawiązać kontakty z innymi agentami i podpisał dokumenty.

- Interweniowaliśmy w PZPN-ie, ale federacja jeszcze nie rozstrzygnęła sprawy. Za tego typu działania pośredników grozi przecież kara. Mimo wszystko to Charles będzie musiał zdecydować, z kim zamierza współpracować. Sprawa powinna się wyklarować do końca stycznia - mówi Zdenek Zinke, jeden z menedżerów czeskiej agencji.

Pośrednik twierdzi, że spotkał się z działaczami Cracovii w sprawie Nwaogu. - Złożyli nam bardzo ciekawą ofertę. Poza tym w Krakowie pod okiem wymagającego trenera Jurija Szatałowa młody napastnik mógłby się rozwijać - podkreśla Zinke.

Ostatnio Nigeryjczykiem, któremu w czerwcu kończy się kontrakt z Flotą, interesował się Lech, ale piłkarz nie zgodził się na testy. Agenci napastnika mieli też dla niego lepszą finansowo ofertę z czeskiego klubu, w którym jednak miał "małe szanse na grę w pierwszym składzie".

Pięć lat temu Nwaogu był bliski podpisania kontraktu z Wisłą, bo wpadł w oko trenerowi Danowi Petrescu (później Rumun chciał go kupić do Unirea Urziceni). - Kontrakt był już gotowy. Miałem nawet koszulkę z nazwiskiem i numerem 15, ale właściciel klubu Bogdan Cupiał był wtedy na wakacjach - wspominał Nwaogu w rozmowie z "Gazetą". Petrescu zwolniono, a Nigeryjczyk został na lodzie.

Tym razem Nwaogu może być pewny transferu, bo działacze Cracovii poszukują napastników. Sprzedano Bartosza Ślusarskiego, bliski odejścia jest Radosław Matusiak, a ich śladem może podążyć Aleksandru Suworow, którego chciałaby pozyskać m.in. Dacia Kiszyniów.

- Jesteśmy zainteresowani pozyskaniem naszego reprezentanta, ale na razie nie komentujemy sprawy. Więcej będzie wiadomo po 8 stycznia - podkreśla Władimir Meleka, rzecznik mołdawskiego klubu.

Jednak Leonid Istrati, menedżer zawodnika, twierdzi, że powrót Suworowa do ojczyzny nie wchodzi w grę. Jego zdaniem pomocnikiem interesują się kluby z Rosji oraz hiszpańskiej Segunda Division.

Pierwszy gol Piotra Gizy » w Nowym Roku


Więcej o: