Sport.pl

Rafał Grodzicki: Kibicuję Cracovii, jeśli z nią nie gram

27-letni stoper karierę zaczynał pod Wawelem, ale na jego talencie nie poznał się trener Wojciech Stawowy
Grodzicki został wypożyczony do LKS Niedźwiedź, a potem odszedł za darmo do Górnika Wieliczka. Dwa lata później zadebiutował w ekstraklasie w GKS Bełchatów, potem podpisał kontrakt z Ruchem.

Szymon Opryszek: Niejeden trener Cracovii wspominał, że klub popełnił błąd, rezygnując z Pana usług.

Rafał Grodzicki: To było dawno temu, urazy znikły. Żałuję, że nie zadebiutowałem w ekstraklasie w tym klubie. Cracovia na zawsze pozostała w moim sercu. Jeśli nie gram przeciwko niej, to zawsze kibicuję. Gdybym jednak został w Cracovii, nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem. Nie zagrałbym w pucharach europejskich, nie walczyłbym o podium ekstraklasy, może nawet nie dostałbym szansy rozwoju.

Na treningu Cracovii szkoleniowiec straszył napastników krzycząc "Grodzicki, Grodzicki".

- Cieszę się, że ktoś darzy mnie szacunkiem. Jednak ja też wysoko stawiam umiejętności napastników Cracovii. Mój były klub wcale nie jest słaby. Widziałem kilka meczów, w których krakowianie byli lepsi, a mimo to przegrali.

Szykował się Pan specjalnie na powrót na obiekt przy Kałuży?

- To będzie sentymentalny powrót, ale do czasu wyjścia na boisko. Podobno nowy stadion Cracovii robi wrażenie, ale dla nas liczą się nie atmosfera i piękno gry, ale punkty.