Sport.pl

Ekstraklasa. W reprezentacji jest gwiazdą, w Cracovii tylko rezerwowym

Aleksandru Suworow strzelił gola dla reprezentacji Mołdawii w meczu eliminacji do Euro 2012 przeciwko Węgrom. To już drugi gol piłkarza Cracovii w tych rozgrywkach - w pierwszej kolejce Suworow poprowadził swój zespół narodowy do wygranej nad Finlandią. Mołdawianin bryluje na arenie międzynarodowej, w Krakowie musi się godzić z rolą rezerwowego.
Suworowa ściągnął do Cracovii Orest Lenczyk. Nestor polskich trenerów był zachwycony potencjałem jaki drzemie w młodym pomocniku. W Szerifie Tiraspol Mołdawianin był prawdziwą gwiazdą, strzelał gole w europejskich pucharach przeciwko o wiele lepszym zespołom.

Debiut w barwach Pasów miał wręcz wymarzony. W pierwszym swoim spotkaniu przeciwko Legii Warszawa 23-latek zaprezentował wysokie umiejętności jeśli chodzi o technikę i moc uderzenia. Po jego strzale Cracovia wyszła na prowadzenie - Mołdawianin trafił w słupek, a piłkę do niemal pustej bramki skierował Pawlusiński. W kolejnym meczu przeciwko Lechowi Poznań Suworow zdobył przepięknego gola, strzelając zza pola karnego w samo okienko bramki.

Zobacz fantastycznego gola Suworowa na Ekstraklasa.tv »

Później pomocnika Cracovii trapiły liczne kontuzje. Do końca sezonu nie miał możliwości na rozwinięcie skrzydeł. Kibice Pasów wierzyli, że początek nowego sezonu będzie polem do popisu ich dwóch rewelacyjnych skrzydłowych - Aleksandru Suworow i Saidi Ntibazonkiza mieli pod batutą Rafała Ulatowskiego prowadzić Cracovię do czołówki ligi. Mołdawianin nie znalazł jednak uznania w oczach młodego szkoleniowca, przegrywa rywalizację o miejsce w składzie z Bartłomiejem Dudzicem i Mateuszem Klichem.

Suworow jest jednak piłkarzem wysokiej klasy i doskonale zdaje sobie z tego sprawę selekcjoner reprezentacji Mołdawii Igor Dobrowolski. Układając skład reprezentacji do eliminacji do Euro 2012, Rosjanin nie pominął przy powołaniach Suworowa. Ten odpłaca się trenerowi w najlepszy dla całej drużyny sposób.

W meczu z Finlandią pomocnik Cracovii wszedł z ławki rezerwowych w drugiej połowie meczu przy stanie 0:0. Po zaledwie 11 minutach gry Suworow popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego. Potężnie uderzona piłka trafiła w samo okienko bramki. W kolejnym meczu Suworow wyszedł w podstawowym składzie i przeciwko Węgrom zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W 79. minucie strzelił gola na 1:2 i faworyzowana ekipa Węgier do końca musiała drżeć o wynik grając na własnym stadionie.

Top 6 przestraszyło Ulatowskiego?

Dlaczego Suworow nie gra w pierwszym składzie Cracovii? Według trenera Rafała Ulatowskiego taktyka obierana na mecze przeciwko czołowym rywalom, nie pozwalała szkoleniowcowi wystawienia do gry usposobionego "zbyt ofensywnie" Mołdawianina.

- On zdecydowanie lepiej czuje się w ataku, a my graliśmy na wyjeździe. Legia, Lech i Korona to drużyny z Top 6 ostatniego sezonu, dlatego w moim systemie taktycznym lepiej sprawdza się Mateusz Klich. Nie skreślam Suworowa, jego czas jeszcze przyjdzie - przyznaje szkoleniowiec.



Więcej o: